Zwycięstwo dające nadzieję

Unia Turza pokonała wczoraj rezerwy Górnika Zabrze 1:0 po bramce w 82 minucie strzelonej przez Pawła Staniczka, który tym samym sprawił sobie  świetny urodzinowy prezent, gdyż nazajutrz kończył 24 lata. Ta wygrana, wobec porażki Lechii Dzierżoniów ze Skrą Częstochowa, daje nadzieję na utrzymanie Unii w III lidze. W dalszym ciągu musimy jednak liczyć na „pomoc” innych śląskich drużyn, które w ostatniej kolejce grają z naszymi rywalami w walce o pozostanie w tej klasie rozgrywkowej, no i oczywiście sami musimy wygrać sobotni pojedynek ze Stalą Brzeg.

Spotkanie na stadionie Sparty Zabrze w pierwszej połowie nie przyniosło zbyt wielu emocji. Turzanie starali się długo rozgrywać swoje akcje, cierpliwie czekając na dobrą okazję strzelecką, ale zabrzańska młodzież nie miała zamiaru łatwo się poddać. Najbliżej celu byliśmy w 7 min. kiedy to po dwójkowej akcji z Pawłem Polakiem strzelał z ostrego kąta Marcin Zarychta, ale trafił tylko w boczna siatkę.

W ostatnich 10 minutach pierwszej części gry piłkarze Górnika dwukrotnie zagrozili naszej bramce po strzałach z rzutów wolnych, ale najpierw Marcin Musioł obronił „bombę” Daniela Wajsaka z 40 metrów, a po chwili Filip Żagiel minimalnie chybił strzelając tuż zza linii pola karnego. Jeszcze w 43 min. po wrzutce Bartosza Ściślaka o mały włos do swojej bramki nie trafił przecinający to dośrodkowanie Szymon Gałecki, ale na szczęście piłka przeleciała nad poprzeczką.

Od początku drugiej połowy na murawie pojawił się Bartłomiej Sikorski i na plac gry wyszła jakby inna drużyna Unii. Walczący z zębem unici mocno zaatakowali swojego rywala i gra toczyła się przez większość czasu pod bramką zabrzan. Już w 53 min. mogliśmy prowadzić ale strzał głową Dawida Hanzela po dośrodkowaniu Dariusza Pawlusińskiego przeleciał minimalnie obok lewego słupka zabrzańskiej bramki.

Unici dalej atakowali, dobrą zmianę dał Jonatan Domin, który raz po raz siał zagrożenie pod bramką rywala. Po jednej z jego akcji zdobyliśmy nawet gola, ale Piotr Glenc był w momencie strzału na spalonym i sędzia słusznie nie uznał tej bramki. Po kilku minutach futbolówka ponownie zatrzepotała w zabrzańskiej bramce, ale i tym razem arbiter gola nie uznał, gdyż na spalonym był Hanzel.

Wreszcie we wspomnianej na początku 82 minucie udało się naszą przewagę udokumentować bramką, którą zdobył Staniczek zamykając na „długim” słupku dośrodkowanie z rzutu rożnego Polaka. W końcówce meczu staraliśmy się przetrzymywać piłkę jak najdalej od własnej bramki, co nam się z reguły udawało. Gospodarze co prawda dwa razy przedarli się pod nasze pole karne, ale Musioł poradził sobie ze strzałami Dominika Koniecznego i Wajsaka.

Za drugą połowę należą się naszym zawodnikom wielkie brawa, pokazali w niej prawdziwy piłkarski charakter, co przyniosło, po ostatnich czterech remisach, długo oczekiwane zwycięstwo. Różnicę pomiędzy dwiema połowami pokazują też liczby, Unia strzelała na bramkę rywala w sumie 12 razy, z tego aż 9 w drugiej połowie, wykonywaliśmy 9 rzutów rożnych (tylko jeden w pierwszych 45 minutach gry) i mieliśmy na koncie 25 dośrodkowań, z których aż 17 posłaliśmy w pole karne w drugiej części gry.

Teraz unitów czeka krótki odpoczynek, a po piątkowym treningu nasz szkoleniowiec ustali skład na sobotni mecz ze Stalą Brzeg, niestety nie będzie mógł brać pod uwagę pauzujących za kartki Piotra Glenca i Krystiana Dudałę, oraz leczącego uraz kolana Dawida Mikołajca. Do meczowej osiemnastki wracają za to Piotr Szymiczek i Kamil Kuczok, którzy w meczu z rezerwami Górnika musieli odpokutować karę za nadmiar żółtych kartoników. Mamy nadzieję na szczęśliwe zakończenie tego debiutanckiego sezonu Unii na szczeblu centralnym i wierzymy, że przygoda z III ligą nie zakończy się już po roku.

KS GÓRNIK II ZABRZE – LKS UNIA II TURZA 0:1 (0:0)

0-1  Paweł Staniczek 82′ (głową) asysta Paweł Polak

Sędziowali: Paweł Horożaniecki (główny), Jarosław Gałązka, Mariusz Maćko (asystenci)
Widzów: 100
Żółte kartki: Filip Żagiel – Piotr Glenc, Krystian Dudała

KS GÓRNIK II ZABRZE: Daniel Bielica – Mateusz Kulanek, Przemysław Wiśniewski, Michał Teichman, Jakub Dyląg – Bartosz Ściślak ( 75` Tymoteusz Wojdanowski), Daniel Wajsak, Dominik Konieczny, Filip Żagiel, Szymon Weber (83` Mateusz Cybulski) – Szymon Krocz (46` Bartosz Bartczuk)
Pozostali rezerwowi: Marcin Masłowski
Trener: Józef Dankowski

LKS UNIA TURZA: Marcin Musioł – Piotr Glenc, Michał Szczurek, Krystian Dudała, Dawid Pawlusiński (77` Mateusz Sitnik) – Paweł Polak, Paweł Staniczek, Marcin Zarychta (50` Jonatan Domin), Szymon Gałecki (46` Bartłomiej Sikorski), Dariusz Pawlusiński (90+3` Paweł Kulczyk) – Dawid Hanzel
Pozostali rezerwowi: Dawid Fugiel, Jan Chlebik, Łukasz Czajka
Trener: Piotr Hauder

 

8 thoughts on “Zwycięstwo dające nadzieję

    1. Chyba żeś jest z Jastrzebio ze tak piszesz albo z Pawłowic bo oni nie życzą Unii grania w 3 lidze a tak apropo to gorole i tak nie wejdą bo dostaną od Miedzi wiślane haha tako Nieciecza jest większą wiochą a gro w ekstraklasie

  1. Ale nie łudzmy się jak to się mówi już jest popapane zawalili sobie mecz z Pniowkiem i tyle bo już niema szans na utrzymanie ja wierzę teraz w wygraną Unii ze Stalą ale to nic nie da bo Woś puści mecz koledze Sibikowi w Dzierżoniowie

  2. myślę Lecho że niestety jest wielce prawdopodobne że tak się stanie Pniowek to szuje ja liczyłbym bardziej na korzystny dla Unii wynik meczu Śląsk 2 z Bielskiem ale wiemy dobrze jak to jest z drużynami rezerw

    1. No cóż jak się traci pkt. w końcówkach meczy to efekt jest taki jaki widzą wszyscy…a liczenie na innych to nie w piłce…4 liga też jest ok…

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.