Unia traci punkty w końcówce

Po raz kolejny w tym sezonie nasz zespół nie potrafi dowieźć do końca spotkania korzystnego dla siebie rezultatu, tym razem stało się tak we wczorajszym meczu z Falubazem Zielona Góra, kiedy to goście wyrównali na 1:1 w 94 minucie z rzutu karnego. Tym samym powtórzyła się historia z jesiennego meczu pomiędzy tymi drużynami, w październiku bowiem straciliśmy jeden punkt w 91 minucie! W obu meczach Unia miała sporą przewagę, ale na koniec to nasi rywale cieszyli się z ostatecznego rozstrzygnięcia. Wczoraj unici zagrali bodaj najlepszy mecz w III lidze stwarzając sobie mnóstwo świetnych okazji do zdobycia gola. Niestety wykorzystali tylko tą pierwszą, w 16 minucie po indywidualnej akcji do bramki strzałem z 8 metra trafił Paweł Polak.

Po kilku minutach przed szansą na podwyższenie prowadzenia stanął Dawid Hanzel, który po błędzie stopera Falubazu znalazł się oko w oko z golkiperem gości, ten jednak, jak się później okazało nie po raz ostatni, obronił w znakomitym stylu strzał naszego napastnika na rzut rożny. W 33 minucie ponownie w dobrej sytuacji strzeleckiej był Hanzel, ale i tym razem Łukasz Budzyński nie dał się zaskoczyć.

Podobnie było trzy minuty później, kiedy po podaniu Polaka strzelał Dariusz Pawlusiński, ale trafił tylko w boczną siatkę. Swoją szansę miał też Jonatan Domin, ale zamiast uderzać technicznie użył zbyt dużo siły i nie trafił w bramkę. Przewaga Unii w pierwszej połowie była spora, goście swoje poczynania ofensywne ograniczyli do kilku nieudanych dośrodkowań, a najgroźniej pod naszą bramką było już w 2 minucie po rzucie wolnym Kacpra Koppenhagena, którego strzał minął bramkę o jakieś pół metra.

W drugiej części gry, praktycznie do 85 minuty mieliśmy wszystko pod kontrolą, niestety w dalszym ciągu zawodziła skuteczność, a wręcz rewelacyjnie spisywał się w bramce Budzyński. Najpierw bramkarz Falubazu obronił dwa strzały Pawlusińskiego, a potem zaliczył dwie kluczowe interwencje meczu broniąc w nieprawdopodobny sposób w dwóch sytucjach sam na sam z Hanzelem.

Trzeba dodać, że nasz napastnik z łatwością uwalniał się spod opieki zielonogórskich defensorów, ale strzelał nie do końca precyzyjnie, co poniekąd ułatwiało obronę Budzyńskiemu. Te niewykorzystane sytuacje srogo się zemściły, bo na 20 sekund przed końcem meczu strzał jednego z zawodników Falubazu trafił w rękę próbującego blokować to uderzenie Piotra Szymiczka i arbiter bez wahania podyktował rzut karny dla gości. Jego pewnym egzekutorem okazał się Jakub Babij, który wytrzymał presję i pewnym strzałem w prawy róg pokonał Marcina Musioła.

Szkoda w ten sposób straconych dwóch punktów, niestety potwierdził się też fakt, iż Unia nie potrafi wygrać dwóch spotkań z rzędu, co w tym sezonie nie miało jeszcze miejsca, a wczoraj było już tak blisko. Po raz kolejny doświadczyliśmy na swojej skórze jak czasami piłka nożna bywa brutalna, ale karuzela toczy się dalej, więc trzeba z wiarą przystąpić do następnych spotkań, by skutecznie zrealizować plan jakim jest utrzymanie w III lidze.

LKS UNIA TURZA FALUBAZ ZIELONA GÓRA 1:1 (1:0)

1-0 Paweł Polak 16′

1-1 Jakub Babij 90+4′ (rzut karny)

Sędziowali: Paweł Łapkowski (główny), Przemysław Woźniak, Przemysław Dzienuć (asystenci)
Widzów: 350
Żółte kartki: Bartłomiej Sikorski, Piotr Szymiczek

LKS UNIA TURZA: Marcin Musioł – Piotr Glenc (89′ Krystian Dudała), Kamil Kuczok, Dawid Mikołajec, Piotr Szymiczek – Jonatan Domin, Paweł Staniczek, Bartłomiej Sikorski, Paweł Polak (85′ Szymon Gałecki), Dariusz Pawlusiński (73′ Paweł Kulczyk) – Dawid Hanzel (90+3 Marcin Zarychta)
Pozostali rezerwowi: Dawid Fugiel, Jan Chlebik, Mateusz Sitnik
Trener: Piotr Hauder

FALUBAZ ZIELONA GÓRA: Łukasz Budzyński – Mateusz Borys, Rafał Ostrowski, Sebastian Górski, Mariusz Kaczmarczyk – Maciej Rybak (83′ Łukasz Ziętek), Kacper Kochanowski (58′ Szymon Kobusiński), Martins Ekwueme, Kacper Koppenhagen (84′ Maciej Górecki), Jakub Babij – Michał Chyrek (46′ Przemysław Mycan)
Pozostali rezerwowi: Karol Kubasiewicz
Trener: Jarosław Miś

3 thoughts on “Unia traci punkty w końcówce

  1. Wysiłek graczy ogromny. Doceniam, ale zremisowaliśmy wygrany mecz. Musimy brać sprawy w swoje ręce, bo okazji do zdobycia bramek było co nie miara. Coś zawiodło, nie można zawsze trafiać w bramkarza. Nie szukajmy więc winy u sędziów. Szkoda, szkoda, szkoda ! Jak widać było z przebiegu gry ta drużyna ma potencjał. Wierzę, że wygramy walkę o utrzymanie się w III lidze.

  2. Nasza drużyna zagrała prawie kompletny mecz,gdyby nie liczyć ostatnich pięciu minut-chociaż wszyscy po tym remisie mamy moralnego kaca to tak grająca Unia(poprawiając skuteczność) powinna obronić 3 ligę .Panowie głowy do góry!!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.