Nadrabiamy zaległości

W związku z problemami sprzętowymi, jesteśmy winni odwiedzającym naszą stronę wyniki spotkań Unii rozegranych w ubiegłym tygodniu. Postaramy się w tym miejscu nadrobić zaległości. 10 maja swój zaległy mecz rozegrali nasi trampkarze, którzy na własnym boisku ulegli Jedności Jejkowice 1:2. Podopieczni trenera Rafała Kapka posiadali w tym meczu ogromną przewagę, ale kompletnie zawodzili pod bramką rywala. Swoich szans nie wykorzystali m.in. Robert Zając oraz Przemysław Brachmański, za to goście z trzech swoich okazji wykorzystali dwie. Pierwsza bramka padła po kontrataku, a druga po błędzie w ustawieniu naszej defensywy. Nieco wcześniej wyrównał na 1:1 Mikołaj Knopek, ale po chwili znów przegrywaliśmy. Szkoda straconej szansy na zwycięstwo, które było na wyciągnięcie ręki.

W sobotę 13 maja nasi trampkarze ponownie przegrali 1:2 tym razem jednak możemy być zadowoleni z ich postawy, bowiem minimalnie ulegli liderowi tabeli MKS-owi Żory. Nasi rywale do przerwy prowadzili tylko 1:0 po bramce zdobytej z klasycznej kontry, kiedy to dośrodkowanie Roberta Zająca „przeciął” bramkarz gości. a jego koledzy kilkoma podaniami przemieścili się pod naszą bramkę, co w końcowym efekcie dało im prowadzenie. W drugiej części gry zawodnicy z Żor kontrolowali przebieg meczu, po kilku minutach zdobyli drugiego gola stąd wydawało się, że turzanie będą mieli problemy by uniknąć wysokiej porażki. Stało się jednak inaczej, Przemek Brachmański wepchnął piłkę do bramki z najbliższej odległości zdobywając tym samym kontaktowego gola. na więcej nie pozwolili podrażnieni rywale, stąd po raz drugi w przeciągu kilku dni zostaliśmy pokonani jedną bramką.

W czwartek swój zaległy mecz rozegrali zaś nasi juniorzy młodsi, którzy sprawli nam miłą niespodziankę, pokonując na wyjeździe LKS Nędza 2:1. Bramki dla Unii zdobyli Patryk Brzeziński oraz Mikołaj Knopek, który pojawił się na boisku w drugiej połowie.

Kilka dni później mieli nieco łatwiejsze zadanie, bo na Bogumińską przyjeżdżał najsłabszy zespół w tabeli LKS Studzienna. I rzeczywiście unici wygrali 5:0, a mecz trwał tylko 40 minut, bo w przerwie grający tylko w ósemkę raciborzanie zgłosili sędziemu dwie kontuzje, po czym nie wyszli już na boisko, bo w szóstkę grać się nie da. Po dwie bramki w tym krótkim spotkaniu zdobyli Miłosz Sierny oraz Grzegorz Buczek, a jako pierwszy do bramki rywala trafił Jakub Mrozek już w 3 minucie meczu.

W sobotę 13 maja swoje „męczarnie” przechodziła nasza druga drużyna seniorów, która nie bez trudów pokonała na wyjeździe LKS Wojnowice. O naszym zwycięstwie przesądziła bramka Mirosława Pawlusińskiego zdobyta na początku drugiej połowy. Gospodarze nie wykorzstali swoich szans, dobrze w bramce spisywał się Michał Żyluk co w efekcie przyniosło, wobec remisów najgroźniejszych rywali do awansu, jakże cenne zwycięstwo.

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.