Unia poległa w Żmigrodzie

Pot, krew i łzy – tak można by opisać uczucia towarzyszące porażce Unii z Piastem Żmigród 1:2. Walczący w pocie czoła, z ogromnym poświęceniem zawodnicy naszej drużyny musieli uznać wyższość gospodarzy. Szkoda, że w końcówce meczu zabrakło nam skuteczności, bo mogliśmy wracać do domu w dużo lepszych nastrojach. Spotkanie miało wyrównany przebieg, gospodarze co prawda posiadali optyczną przewagę, ale nie potrafili poważnie zagrozić bramce strzeżonej przez Marcina Musioła.

W pierwszej połowie oba zespoły oddały po jednym celnym strzale, gospodarzom dał on prowadzenie, gdyż wykorzystali rzut karny podyktowany przez sędziego Markiewicza w doliczonym czasie tej części gry za faul Dawida Pawlusińskiego na Patryku Bobkiewiczu. Decyzja arbitra wzbudziła oburzenie na naszej ławce rezerwowych, bo rzeczywiście takich starć w polu karnym w trakcie meczu było sporo i czuliśmy się skrzywdzeni.

W pierwszej połowie żadna z drużyn nie stworzyła sobie dobrej okazji do zdobycia gola, gospodarze dużo strzelali, ale bardzo niecelnie, unici skupili się zaś na obronie własnej bramki, a klika kontrataków było nieudanych. Na boisku dominowała walka wręcz, arbiter miał pełne ręce roboty by zapanować nad emocjami piłkarzy, którzy często przekraczali przepisy. Skończyło się na kontuzji Patryka Gołębiewskiego, rozbitej głowie Marcina Zarychty i dwóch żółtych kartkach.

Druga połowa stała już piłkarsko na wyższym poziomie, niestety w 69 minucie nadzialiśmy się na kontrę, po której Grzegorz Mazurek wykorzystał sytuację sam na sam z Musiołem i podwyższył na 2:0. Od momentu straty drugiego gola Unia ruszyła ze zdwojoną siłą do ataku, a gospodarze mieli sporo problemów z upilnowaniem naszych zawodników. W 73 minucie powinniśmy zdobyć kontaktową bramkę, ale Hanzel niepilnowany w polu karnym strzałem głową z 5 metra przestrzelił. Trzy minuty później prostopadłe podanie Szymona Gałeckiego trafiło do Hanzela, ten wyszedł na pozycję sam na sam z bramkarzem Piasta, ale w ostatnim momencie źle zabrał się z piłką, ta została mu pod nogami i siłą rzeczy strzał naszego napastnika był słabej jakości i Matlak poradził sobie z nim bez problemu.

Ofensywa Unii trwała dalej. W 78 minucie po rzucie rożnym Pawła Polaka w dobrej pozycji strzeleckiej znalazł się Michał Szczurek, zamiast strzału było jednak podanie do Pawła Staniczka, który z bliska wpakował piłkę do bramki, ale znajdował się na spalonym i sędzia oczywiście bramki nie uznał.  W 86 minucie po kolejnym kornerze Polaka główkował Staniczek, ale jego uderzenie trafiło tylko w słupek żmigrodzkiej bramki! Kilka minut wcześniej „polujący” na naszego trenera arbitrzy wysłali go na trybuny, za ich zdaniem ostentacyjne podważanie decyzji sędziowskich. I tutaj znów musimy zauważyć, że zachowanie trenera Piotra Haudera, owszem było naganne, ale żeby od razu wyrzucać na trybuny…

Nie zrażeni tym faktem unici w końcu zdobyli kontaktową bramkę. W 92 minucie meczu na strzał z 13 metrów zdecydował się Patryk Dudziński, Matlak odbił to uderzenie przed siebie, na co czyhał Hanzel, który głową wpakował futbolówkę do bramki. W końcówce Unia grała praktycznie dwójką obrońców, co mogło nas kosztować stratę bramek, ale nie było już czego bronić, więc jest to zrozumiałe. Na szczęście Mazurek dwukrotnie strzelał obok naszej bramki i cały czas liczyliśmy na wyrównanie. To jednak nie przyszło, i pomimo niesamowitej końcówki w naszym wykonaniu musieliśmy ponownie przełknąć gorycz porażki.

MKS PIAST ŻMIGRÓD – LKS UNIA TURZA 2:1 (1:0)

1-0  Damian Celuch 45+4′ (rzut karny)
2-0  Grzegorz Mazurek 69′
2-1  Dawid Hanzel 90+2′(głową)

Sędziowali: Adrian Markiewicz (główny), Robert Boruta, Dawid Griner (asystenci)
Widzów: 250
Żółte kartki: Filip Kendzia, Eryk Moryson,Grzegorz Mazurek – Michał Szczurek, Dawid Pawlusiński, Marcin Zarychta, Bartłomiej Sikorski, Piotr Glenc

MKS PIAST ŻMIGRÓD: Jakub Matlak – Kamil Pilarski, Patryk Gołębiewski (40`Oskar Majbroda), Filip Kendzia, Szymon Sołtyński – Eryk Moryson, Krystian Jajko (87` Cezary Kępczyński), Damian Celuch, Karol Stachowiak, Abdullah Ahmed ( 60` Mateusz Olikiewicz) – Patryk Bobkiewicz (65` Grzegorz Mazurek)
Pozostali rezerwowi: Dariusz Szczerbal, Maciej Badel, Bartosz Mróz
Trener: Grzegorz Podstawek
LKS UNIA TURZA: Marcin Musioł – Paweł Polak, Michał Szczurek, Paweł Staniczek, Dawid Pawlusiński( 54` Piotr Szymiczek) – Szymon Gałecki, Bartłomiej Sikorski, Marcin Zarychta (90+1` Patryk Dudziński) – Dariusz Pawlusiński (70` Piotr Glenc), Dawid Hanzel, Paweł Kulczyk (65` Mateusz Sitnik)
Pozostali rezerwowi: Dawid Fugiel, Dawid Mikołajec, Jonatan Domin
Trener: Piotr Hauder

2 thoughts on “Unia poległa w Żmigrodzie

  1. Po burzy wychodzi słońce, a po nocy nastaje dzień, na pewno stać naszą drużynę na utrzymanie się w III lidze, trzeba jeszcze trochę pracy, koncentracji i wiary, a na pewno się uda.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.