Wreszcie!!! Unia ograła Polkowice

Po prawie półrocznej przerwie zawodnicy Unii Turza zainkasowali dzisiaj komplet punktów pokonując na własnym boisku KS Polkowice 2:0. Ostatni raz z wygranej cieszyli się bowiem 16 października ubiegłego roku, stąd nie dziwi ogromna radość jaka towarzyszyła turzanom po ostatnim gwizdku sędziego. Przed meczem trener Piotr Hauder zaskoczył nieco składem, bowiem dokonał aż sześciu zmian w porównaniu ze spotkaniem w Legnicy.

Po raz pierwszy między  słupkami pojawił się tej wiosny Marcin Musioł, a na ławce usiadł m.in. Paweł Polak. Dzisiejsze spotkanie znakomicie ułożyło się dla podopiecznych trenera Haudera, którzy już w 2 minucie objęli prowadzenie. Dariusz Pawlusiński uciekł lewą stroną boiska defensorom gości, dośrodkował w pole karne do niepilnowanego Dawida Hanzela, którego uderzenie trafiło po drodze w klatkę piersiową Jonatana Domina i zupełnie zmyliło bramkarza Polkowic, który musiał po 100 sekundach wyciągać piłkę z siatki.

Strata bramki podziałała na naszych rywali jak przysłowiowa płachta na byka i od razu ruszyli do odrabiania strat. W 11 min. po rzucie wolnym bitym przez Macieja Bancewicza do piłki doszedł Wojciech Galas, ale jego uderzenie z 17 metrów obronił Musioł. Dwie minuty później goście przeprowadzili swoją najładniejszą akcję meczu.

Po szybkiej wymianie podań przedostali się pod nasze pole karne, ponownie dośrodkowywał Bancewicz, na „długim” słupku zamykał akcję Adrian Nowacki, którego strzał w kapitalnym stylu obronił Musioł, a dobitka Mariusza Szuszkiewicza minęła naszą bramkę. Powoli unici zaczęli dłużej operować piłką, ale w 26 minucie dopisało im mnóstwo szczęścia, bo po rzucie rożnym wykonywanym tradycyjnie przez Bancewicza, główkował Dawid Wacławczyk, ale trafił tylko w słupek. W 29 minucie wreszcie odpowiedzieli gospodarze, do długiej piłki Bartłomieja Sikorskiego najszybciej wystartował Hanzel, ale w sytuacji sam na sam za daleko wypuścił sobie piłkę i Damian Primel wybił mu futbolówkę spod jego nóg.

Nogi Primela zastopowały także indywidualną akcję Piotra Szymiczka, a w 41 minucie golkiper Polkowic końcami palców sparował piłkę zmierzającą pod poprzeczkę po strzale z dystansu Hanzela na rzut rożny, po którym główkował Piotr Glenc, ale Primel był dobrze ustawiony i nie dał się zaskoczyć.

W drugiej połowie na boisku widzieliśmy dużo walki, goście niby posiadali inicjatywę, ale bez zarzutu spisywała się z konieczności zmieniona (kontuzje Kamila Kuczoka i Piotra Szymiczka) defensywa Unii. Turzanie nastawili się na grę z kontry, kilka z nich nie do końca im wyszło, aż przyszła 77 minuta, w której to po indywidualnej akcji sfaulowany w polu karnym został Hanzel i sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy. Do piłki podszedł sam poszkodowany, i pomimo tego iż przed tygodniem nie wykorzystał karnego, to tym razem zupełnie zmylił Primela i wyprowadził swój zespół na dwubramkowe prowadzenie.

Podopieczni albańskiego trenera Enkeleida Dobi próbowali jeszcze coś zmienić, ale defensywa Unii nie dała się zaskoczyć i po 174 dniach znów mogliśmy przypomnieć sobie jak smakuje zwycięstwo.

LKS UNIA TURZA – KS POLKOWICE 2:0 (1:0)

1-0  Jonatan Domin 2′ (asysta Dawid Hanzel)
2-0  Dawid Hanzel 78′ (rzut karny)

Sędziowali: Bartosz Rudkowski (główny), Krzysztof Brzeskot, Bartłomiej Szczecina (asystenci)
Widzów: 400
Żółte kartki: Piotr Szymiczek, Krystian Dudała – Rafał Karmelita, Mikołaj Ptak, Dawid Wacławczyk

LKS UNIA TURZA: Marcin Musioł – Dawid Pawlusiński, Michał Szczurek, Kamil Kuczok (46`Krystian Dudała), Piotr Szymiczek (48`Mateusz Sitnik) – Piotr Glenc, Paweł Staniczek, Bartłomiej Sikorski, Jonatan Domin (72`Marcin Zarychta), Dariusz Pawlusiński – Dawid Hanzel (89`Patryk Dudziński)
Pozostali rezerwowi: Dawid Fugiel, Szymon Gałecki, Paweł Polak
Trener: Piotr Hauder
KS POLKOWICE: Damian Primel – Wojciech Galas, Dawid Wacławczyk, Mikołaj Ptak, Krzysztof Ziemniak – Karol Fryzowicz, Wojciech Konefał (58`Rafał Karmelita), Maciej Bancewicz (81`Kamil Zawadzki), Adrian Nowacki (63`Tomasz Wojciechowski) – Mariusz Szuszkiewicz, Michał Bednarski
Pozostali rezerwowi: Marcin Furtak, Ariel Famulski, Wiktor Kobiela, Radosław Karpiński
Trener: Enkeleid Dobi

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.