Drugi remis tej wiosny

W rozegranym wczoraj meczu o mistrzostwo III ligi Unia Turza zremisowała na wyjeździe z rezerwami Miedzi Legnica 2:2. Spotkanie rozgrywane było na boisku ze sztuczną nawierzchnią, co w połączeniu z wysoką jak na początek kwietnia temperaturą, dało się mocno we znaki piłkarzom obu drużyn.

Od początku lepiej prezentowali się gospodarze i już w 5 minucie objęli prowadzenie. Debiutujący w Unii (zastępujący kontuzjowanego Piotra Szymiczka) Łukasz Czajka zbyt krótko zagrał głową do Dawida Fugiela z czego skrzętnie skorzystał kapitan Miedzi Mateusz Zatwarnicki, który z łatwością przelobował naszego bramkarza.

Minutę później Unia mogła wyrównać, ale kapitalne uderzenie z rzutu wolnego z ok.25 metrów Dariusza Pawlusińskiego w efektowny sposób obronił Piotr Smołuch. W 19 minucie ponownie dał o sobie znać Zatwarnicki, którego strzał z ostrego kąta sparował Fugiel, a piłkę sprzed bramki wyekspediował w pole Piotr Glenc.

W 22 minucie gospodarze podwyższyli na 2:0. Marcin Zarychta niepotrzebnie sfaulował przed polem karnym Adriana Łuszkiewicza, a Filip Karbowy uderzył niczym Cristiano Ronaldo ze swoich najlepszych czasów i Fugiel był bez szans na skuteczną obronę.

Wydawało się, że jest już po meczu i przyjdzie nam się pogodzić z porażką. Na szczęście po 30 minutach słabej gry unici ruszyli do ataku. W 41 minucie blisko zdobycia kontaktowego gola był Paweł Polak, ale został w ostatniej chwili zablokowany przez Mateusza Miazgę. Trzy minuty później turzanie dopięli celu, znakomite długie podanie Pawła Staniczka odnalazło Dariusza Pawlusińskiego, ten po 30 metrowym rajdzie nie dał się dogonić ścigającemu go obrońcy Miedzi i wpadając w pole karne mocnym strzałem pokonał Smołucha.

Ta bramka dodała wiary naszym zawodnikom, którzy po przerwie przez pół godziny dominowali na boisku i tylko kwestią czasu wydawał się być wyrównujący gol dla Unii. Tak też się stało w 53 minucie w trochę niecodziennych okolicznościach. Minutę wcześniej w polu karnym faulowany był Paweł Polak i sędzia podyktował rzut karny. Do piłki ustawionej na 11 metrze od bramki Miedzi podszedł etatowy wykonawca karnych w naszym zespole Dawid Hanzel, ale golkiper gospodarzy wyczuł intencje strzelca i odbił piłkę do boku. Dopadł do niej niefortunny strzelec i został… sfaulowany przez Smołucha. Arbiter nie zawahał się ani na moment i znów wskazał na „wapno”.

Tym razem do piłki podszedł Dariusz Pawlusiński i myląc zupełnie bramkarza doprowadził do remisu. Unici od razu ruszyli do frontalnego ataku chcąc „dobić” oszołomionego rywala, ale o mały włos nie stracili po kontrze bramki. Jej zdobycia bliski był ponownie Karbowy, ale na szczęście jego strzał minął słupek naszej bramki. W 63 minucie o centymetry od wyprowadzenia gospodarzy na ponowne prowadzenie był doświadczony Adrian Woźniczka, który trafił w poprzeczkę po rzucie wolnym z ok. 25 metrów.

W 78 minucie mieliśmy wyborną okazję by wyjść na prowadzenie, ale świetna indywidualna akcja Jonatana Domina, któremu obrońcy zostawili dużo miejsca do oddania strzału, zakończyła się jednak uderzeniem nad poprzeczką. Mogło się to srogo zemścić na unitach w końcowej fazie spotkania. Trener Piotr Jacek, który zaskoczył przed meczem posadzeniem na ławce swoich liderów Lucjana Zielińskiego i Łukasza Chodygi, wpuścił ich na boisko na ostatni kwadrans i od razu gospodarze zaczęli niebezpiecznie atakować.

W 83 minucie swoją szansę zmarnował właśnie Lucjan Zieliński, który nie trafił w światło bramki z woleja z 5 metrów, a w doliczonym czasie gry strzał z 15 metrów Chodygi o centymetry minął „okienko” naszej bramki. Ten sam zawodnik w ostatniej akcji po dalekim wrzucie z autu uderzał głową, ale i tym razem futbolówka minęła lewy słupek.

Po meczu trener Piotr Hauder był zadowolony z faktu, iż pomimo wczesnej straty dwóch bramek udało się jego podopiecznym przejąć na dłuższy okres inicjatywę w tym spotkaniu i w efekcie doprowadzić do remisu, który trzeba szanować, gdyż gospodarze nie byli łatwym rywalem. Zauważył jednak słusznie, że znowu przytrafiły nam się szkolne błędy, które zadecydowały o tym, iż musieliśmy gonić wynik i tracąc w ten sposób mnóstwo sił, wywalczyliśmy tylko jeden punkt. Unia wciąż więc czeka na wyjazdowe zwycięstwo, którego smak zaznała po raz ostatni w czerwcu ubiegłego roku w Tarnowskich Górach.

MKS MIEDŹ II LEGNICA – LKS UNIA TURZA 2:2 (2:1)

1 – 0  Mateusz Zatwarnicki 5′
2 – 0  Filip Karbowy 22′ (rzut wolny)
2 – 1  Dariusz Pawlusiński 44′ asysta Paweł Staniczek
2 – 2  Dariusz Pawlusiński 53′ (rzut karny)

Sędziował: Paweł Horożaniecki (główny), Jarosław Gałązka i Mariusz Maćko (asystenci)
Widzów: 100
Żółte kartki: Piotr Smołuch, Adrian Łuszkiewicz – Łukasz Czajka, Paweł Staniczek, Jonatan Domin

MKS MIEDŹ II LEGNICA: Piotr Smołuch – Ireneusz Brożyna, Mateusz Miazga, Adrian Woźniczka, Tomasz Dyr – Mateusz Zatwarnicki, Hubert Kisiel (75`Kamil Zieliński), Filip Karbowy (75`Łukasz Chodyga), Adrian Łuszkiewicz, Karol Gardzielewicz (67`Lucjan Zieliński) – Tomasz Żyliński (88`Patryk Poręba)
Pozostali rezerwowi: Michał Piotrowski, Oskar Małecki, Michał Pojasek
Trener: Piotr Jacek
LKS UNIA TURZA: Dawid Fugiel – Piotr Glenc (79`Michał Szczurek), Krystian Dudała, Kamil Kuczok, Łukasz Czajka (57`Dawid Pawlusiński) – Szymon Gałecki (50`Jonatan Domin), Paweł Staniczek, Marcin Zarychta, Dariusz Pawlusiński, Paweł Polak (84`Patryk Dudziński) – Dawid Hanzel
Pozostali rezerwowi: Marcin Musioł, Dawid Mikołajec, Paweł Kulczyk
Trener: Piotr Hauder

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.