Unia gra w Legnicy

Po ubiegłotygodniowej porażce z liderem z Jastrzębia, jutro czeka Unię wyjazdowy mecz z rezerwami Miedzi Legnica. Jesienią po golach Dawida HanzelaBartłomieja Sikorskiego Unia pokonała Miedź 2:1 i po trzech kolejkach plasowała się w tabeli bardzo wysoko. Niestety od tego czasu zdobyliśmy w całych rozgrywkach tylko siedem punktów i zagraża nam widmo spadku do IV ligi.

Jutro czeka nasz zespół kolejny trudny mecz, bo choć w tym samym dniu gra pierwsza drużyna Miedzi, to i tak trener Piotr Jacek może liczyć na kilku zawodników, którzy nie wyjadą na spotkanie pierwszego zespołu do Chojnic. O ile jesienią miedziowi rzadko korzystali z zawodników grających w I lidze, to wiosną widać zmianę w polityce klubowej i sięganie częściej po tzw. „spady” z wyższej ligi.

Turzanie muszą się jednak skupić na własnej dyspozycji, a mecze ze ŚlęząJastrzębiem pokazały, że forma naszych zawodników jest dobra. W spotkaniu w Oławie zabrakło do pełni szczęścia zwycięstwa, na które z przebiegu gry unici zasłużyli, a w meczu z liderem zabrakło za to konsekwencji w grze obronnej, co znakomicie wykorzystali nasi rywale, strzelając trzy bramki w bardzo podobnych sytuacjach.

Mamy nadzieję, że podopieczni trenera Piotra Haudera wyciągną pozytywne wnioski z potyczki z liderem i pokuszą się o sprawienie miłej niespodzianki. Łatwo nie będzie, bo gospodarze znakomicie spisują się w meczach na własnym boisku, gdyż na razie zanotowali na nim tylko jedną porażkę z Piastem Żmigród, a potrafili np. pokonać 2:1 wicelidera ze Zdzieszowic. Tym razem spotkanie odbędzie się na boisku ze sztuczną nawierzchnią i zobaczymy jak ten rodzaj piłkarskiego podłoża wpłynie na postawę obu zespołów.

W Legnicy na boisku w naszym zespole nie zagra kapitan Unii Bartłomiej Sikorski, który pauzuje za nadmiar żółtych kartek, małe szanse na występ ma także kontuzjowany w meczu z Jastrzębiem Piotr Szymiczek, który co prawda dochodzi szybko do siebie po niefortunnym upadku przy stałym fragmencie gry, ale o tym czy pojedzie z drużyną do Legnicy zadecydują trenerzy po konsultacji z naszym fizjoterapeutą.

Szansę pokazania się dostaną za to inni zawodnicy i wierzymy, że ją wykorzystają. Spotkanie sędziować będzie Paweł Horożaniecki z Żar, były bramkarz miejscowego Promienia, który „gwizdał” już jeden mecz w Legnicy, i to ten wspomniany zwycięski dla gospodarzy z Ruchem Zdzieszowice, a początek spotkania już o godzinie 13.00.

4 thoughts on “Unia gra w Legnicy

  1. Wygrywali 2-1i znowu nie doprowadzili zwycięstwa do końca ta obrona wymaga definitywnych zmian 2 mecze 5 bramek? Strach pomyśleć ile będą mieli na koncie po ostatnim meczu? Obym był pesymista?

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.