Lider lepszy o jedną bramkę

W rozegranym dzisiaj kolejnym meczu kontrolnym Unia Turza przegrała 1:2 z liderem naszej grupy III ligi GKS-em Jastrzębie. Spotkanie, szczególnie w pierwszej połowie, toczone było w szybkim tempie, akcje przenosiły się spod jednej bramki pod drugą, w efekcie czego kibice zobaczyli ciekawe widowisko. W 11 minucie unici przeprowadzili składną akcję, w którą zaangażowanych było czterech zawodników, a na której końcu kapitalnym uderzeniem z prawie 30 metrów popisał się Dariusz Pawlusiński i piłka odbiwszy się jeszcze od słupka wylądowała w jastrzębskiej bramce.

Dwie minuty później odpowiedzieli gospodarze. Dominik Szczęch „urwał” się lewą flanką, jego dośrodkowanie zablokował Karol Bochenek, ale piłka szczęśliwie spadła na głowę Daniela Szczepana, który jednak nie trafił w światło bramki. W 22 minucie bliski podwyższenia prowadzenia był Paweł Polak, który po podaniu Pawlusińskiego dobrze znalazł się w polu karnym, ale jego strzał poszybował nad poprzeczką. Zawodnik, który latem przeniósł się do ROW-u Rybnik jest bliski powrotu do Unii, ale negocjacje pomiędzy zainteresowanymi klubami jeszcze trwają.

W 24 minucie kolejne potężne uderzenie na bramkę Jakuba Świerczka posłał Pawlusiński, ale tym razem golkiper GKS-u nie dał się zaskoczyć i sparował piłkę na rzut rożny. Ostatnie 20 minut pierwszej połowy upłynęło przy lekkiej przewadze jastrzębian, ale nasza defensywa spisywała się bez zarzutu, stąd na przerwę schodziliśmy z jednobramkową zaliczką. Niestety, po zmianach dokonanych przez trenera Piotra Haudera, druga część meczu nie „wyszła” już naszym zawodnikom tak dobrze.

W 49 minucie błąd przytrafił się Kamilowi Kuczokowi, który źle podawał do bramkarza, a ratujący sytuację Piotr Szymiczek sfaulował w polu karnym Farida Ali. Rzut karny pewnie wykorzystał Wojciech Caniboł i jastrzębianie w łatwy sposób doprowadzili do wyrównania. Zanim zdążyliśmy się otrząsnąć mogliśmy stracić kolejne gole, ale dwa desperackie wybiegi naszego bramkarza uratowały zespół przed nokdaunem. Po kilku minutach znów nasza gra wróciła na właściwe tory, po dośrodkowaniach Bartłomieja Sikorskiego strzelał na bramkę Krystian Dudała, a Paweł Staniczek powinien to zrobić, ale źle przyjął piłkę i defensorzy GKS-u zdołali wybić piłkę z własnego pola karnego.

W 75 minucie Jonatan Domin wykonywał rzut wolny 25 metrów od bramki GKS-u, zamiast dośrodkowania było zagranie wzdłuż pola karnego, które przechwycili gospodarze i przeprowadzili szybką kontrę, i choć zdołaliśmy wybić piłkę na rzut rożny, to po nim straciliśmy gola po strzale głową Caniboła. W 87 minucie ten sam zawodnik powinien skompletować hattricka, ale nie trafił do pustej bramki, po kolejnej stracie naszego zespołu w środkowej strefie boiska i szybkiej kontrze. W odpowiedzi przed szansą na wyrównanie stanął Domin, ale strzelał swoją słabszą nogą i Grzegorz Drazik poradził sobie z tym uderzeniem.

Dzisiaj po raz kolejny przekonaliśmy się, że futbol jest grą błędów i kto je lepiej wykorzysta ten wygrywa mecze. Podopieczni trenera Jarosława Skrobacza pokazali, że jak na lidera III ligi i ćwierćfinalistę Pucharu Polski przystało, potrafią to robić, stąd też nasza porażka. W dzisiejszym meczu w Unii nie grali kontuzjowani Michał Szczurek, Szymon Gałecki i Jan Chlebik, choroby zmogły zaś Łukasza Czajkę, Marcina Musioła i Pawła Kulczyka, zagrał za to po raz pierwszy od 16 października Piotr Glenc, który po operacji barku, pojawił się na murawie na ostatnie 10 minut meczu. W sobotę o godzina 12.00 na boisku RKP zmierzymy się z ROW-em Rybnik

GKS 1962 JASTRZĘBIE – LKS UNIA TURZA 2:1 (0:1)

0-1  Dariusz Pawlusiński 11′ asysta Bartłomiej Sikorski
1-1   Wojciech Caniboł 50′ (rzut karny)
2-1  Wojciech Caniboł 76′ (głową)

Sędziował: Jakub Krajewski

GKS JASTRZĘBIE: Jakub Świerczek – Damian Zajączkowski, Kacper Kawula, Piotr Pacholski, Krzysztof Suchecki – Farid Ali, Damian Tront, Marcin Ruda, Kamil Jadach, Dominik Szczęch – Daniel Szczepan. W trakcie meczu na boisku pojawili się także: Grzegorz Drazik, Adrian Kopacz, Tomasz Dzida, Tomasz Musioł, Piotr Trąd, Dawid Weis, Wojciech Caniboł i Maciej Gaszka
Trener: Jarosław Skrobacz
LKS UNIA TURZA: Karol Wacławiec – Karol Bochenek, Krystian Dudała, Dawid Mikołajec, Piotr Szymiczek – Dariusz Pawlusiński, Paweł Staniczek, Bartłomiej Sikorski, Paweł Polak, Mateusz Sitnik – Dawid Hanzel. W drugiej połowie grali : Kamil Kuczok, Dawid Pawlusiński, Marcin Zarychta, Jonatan Domin, Bartosz Wojtków i Piotr Glenc

Trener: Piotr Hauder

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.