Zwycięski sparing z Bełkiem

Unia Turza rozpoczęła swoje mecze sparingowe od pewnego zwycięstwa 4:0 nad liderem II grupy IV ligi śląskiej KS-em Decor Bełk. Postawa naszych zawodników szczególnie w pierwszej połowie mogła się podobać, przeprowadziliśmy kilka płynnych akcji, które trzykrotnie zakończyły się golami. Wszystkie zdobył nasz najlepszy strzelec Dawid Hanzel, który wykorzystał podania Jonatana DominaPawła Staniczka, a drugi jego gol padł z rzutu karnego, który z resztą po kolejnym zagraniu Domina sam wywalczył.

Popularny „Denzel” mógł w 36 minucie skompletować czteropaka, ale próbując lobować bramkarza w sytuacji sam na sam nie trafił w światło bramki. Sześć minut wcześniej soczystym uderzeniem z woleja popisał się Domin, lecz piłka minimalnie minęła prawy słupek bramki Bełku.

Nasi rywale w pierwszej części gry praktycznie tylko raz zagrozili naszej bramce, piłka po strzale spoza pola karnego trafiła w poprzeczkę, choć gdyby nawet wpadła do siatki, to i tak gol nie zostałby uznany, gdyż strzelec przy przyjęciu piłki pomógł sobie ręką.

W drugiej połowie na boisku w drużynie trenera Jarosława Kupisa pojawili się m.in. Rafał Wybierek, Wojciech Rasek czy Piotr Bysiec i gra się bardziej wyrównała. Można nawet powiedzieć, że to nasi rywale częściej gościli w polu karnym Unii, ale brakowało im precyzji w stwarzanych przez siebie sytuacjach, a raz znakomicie spisał się Marcin Musioł, który wyszedł obronną ręką w sytuacji sam na sam z napastnikiem Bełku.

Kiedy wydawało się, że nie padnie już w tym meczu żadna bramka, to jednak ci którzy czekali do końca spotkania zostali sowicie wynagrodzeni, bowiem zobaczyli gola popularnie nazywanego „stadiony świata”. Z lewej strony boiska długą piłkę w pole karne posłał Kamil Kuczok, ta trafiła do naszego kapitana Bartłomieja Sikorskiego, który przyjął ją sobie na klatkę piersiową i z 14 metra efektowną przewrotką trafił pod poprzeczkę.

W drugiej połowie częściej próbowaliśmy uderzać z dystansu, ale strzały zarówno Dariusza Pawlusińskiego, czy wspomnianego wyżej Sikorskiego mijały bramkę naszego rywala. Ten pierwszy próbował naśladować swojego syna Dawida, który w pierwszej połowie dwa razy celnie uderzał z rzutów wolnych, ale bramkarz Bełku oba te strzały sparował na rzut rożny.

Po meczu trener Piotr Hauder był zadowolony z wyniku, ale zauważył także mankamenty w naszej grze, które marząc o utrzymaniu się w III lidze musimy jak najszybciej wyeliminować. Jak na dwa tygodnie ciężkiej pracy na treningach, nasi zawodnicy, w większości, poruszali się żwawo po murawie, a dodatkowo cieszyć musi fakt, że pomimo niewielu zajęć z piłkami wykazali się całkiem przyzwoitą skutecznością.

Należy dodać, że w Unii nie mogli dzisiaj zagrać Karol Bochenek i Bartosz Wojtków (choroba), Mateusz Sitnik (zerwany paznokieć palca u nogi) oraz wracający powoli do treningów po listopadowej operacji barku Piotr Glenc. W najbliższą sobotę o 12.15 na boisku w Rybniku czeka Unię kolejny sparing, tym razem z miejscowym ROW-em.

LKS UNIA TURZA – KS DECOR BEŁK 4:0 (3:0)

1-0  Dawid Hanzel 10′ (asysta Jonatan Domin)
2-0  Dawid Hanzel 23′ (rzut karny)
3-0  Dawid Hanzel 42′ (asysta Paweł Staniczek)
4-0  Bartłomiej Sikorski 90′ (asysta Kamil Kuczok)

Skład Unii:

I połowa: Dawid Fugiel, Piotr Szymiczek, Krystian Dudała, Dawid Mikołajec, zawodnik testowany I, Dawid Pawlusiński, Paweł Staniczek, Szymon Gałecki, Jonatan Domin, Paweł Kulczyk, Dawid Hanzel
II połowa: Marcin Musioł, Jan Chlebik, Michał Szczurek, zawodnik testowany II, zawodnik testowany I (70′ Dawid Pawlusiński), Dariusz Pawlusiński, Kamil Kuczok, Marcin Zarychta, Bartłomiej Sikorski, Szymon Sosna, zawodnik testowany III

Więcej zdjęć z meczu

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.