Inna gra, wynik ten sam

Pomimo bardzo dobrej gry i momentami przygniatającej przewagi nasi seniorzy ulegli w Zielonej Górze miejscowemu Falubazowi 0:1, tracąc gola w doliczonym czasie gry. To kolejny mecz kiedy punkty wymykają nam się z rąk w ostatnich minutach gry, gdyby je wszystkie zliczyć bylibyśmy w środku tabeli, a tak zajmujemy w niej przedostatnie miejsce. Wczoraj po raz pierwszy zespół prowadził trener Piotr Hauder i było widać, że zawodnicy chcą wszystkim udowodnić, iż potrafią grać w piłkę na poziomie III ligi.

Początek meczu był wyrównany, ale po upływie kwadransa, to unici zaczęli przejmować inicjatywę. W 18 minucie po prostopadłym podaniu Bartłomieja Sikorskiego w znakomitej sytuacji znalazł się Dariusz Pawlusiński, ale przegrał pojedynek jeden na jednego z bramkarzem gospodarzy. W 25 minucie przed szansą stanął tym razem Dawid Hanzel, ale i on nie zdołał pokonać Przemysława Krajewskiego. Gospodarze w pierwszej połowie z rzadka zagrażali naszej bramce, a Jan Sitko najwięcej pracy miał po uderzeniu z dystansu Alberta Cipiora tuż przed przerwą, ale zdołał sparować ten strzał na rzut rożny.

Tuż po rozpoczęciu drugiej części gry znów oko w oko z bramkarzem stanął „Plastik”, ale tym razem zbyt długo zwlekał ze strzałem i został ostatecznie zablokowany przez powracającego obrońcę. Nasi zawodnicy nie zwalniali tempa i raz po raz zagrażali bramce Falubazu. W 71 minucie bliski szczęścia był Hanzel, który wyłuskał piłkę spod nóg defensorów gospodarzy i od razu zdecydował się lobować bramkarza, na jego szczęście futbolówka dosłownie o centymetry minęła prawy słupek. W 80 minucie tylko kapitalna interwencja Krajewskiego po strzale Hanzela uchroniła gospodarzy od straty bramki. Zielonogórzanie grali już wtedy w dziesiątkę, po tym jak Łukasz Ziętek w 73 minucie drugi raz ostro potraktował Hanzela i sędzia odesłał go przedwcześnie do szatni.

Wydawało się wtedy, że w końcu wyczerpiemy limit pecha i wreszcie wyjdziemy na prowadzenie. Niestety, pierwsze ostrzeżenie ze strony gospodarzy, że nie zamierzają łatwo się poddać otrzymaliśmy w 86 minucie, kiedy po zablokowanym uderzeniu Pawlusińskiego poszła kontra, którą musiał faulem przerywać Piotr Szymiczek, a że zawodnik gospodarzy wychodził już na czystą pozycję, to i Unia grała od tej chwili w dziesiątkę. Po chwili boisko musiał opuścić także kontuzjowany Jonatan Domin, a że wyczerpaliśmy już wcześniej limit zmian, to byliśmy zmuszeni grać w dziewiątkę. Skrzętnie ten fakt wykorzystali podopieczni Jarosława Misia, którzy przeprowadzili już w doliczonym czasie gry szybką kontrę, najpierw Sitko zatrzymał szarżującego Szymona Kobusińskiego, ale piłka wróciła w pole karne do Cipiora, który plasowanym uderzeniem z 15 metra pokonał naszego bramkarza. Mobilizowani do dalszej walki przez trenera Haudera unici, ruszyli do odrabiania strat ze zdwojoną siłą, ale strzał z dystansu Pawlusińskiego minął prawy słupek, a w ostatniej akcji meczu po dokładnym podaniu Błażeja Radlera do Pawlusińskiego i jego dośrodkowaniu na „krótki” słupek, Hanzel nie trafił w światło bramki będąc metr od niej.

Szkoda tych wszystkich zmarnowanych szans, bo nasi zawodnicy naprawdę zasłużyli na wielkie brawa za postawę na boisku. Na tle tego przeciwnika, rzecz jasna, zagraliśmy najlepszy mecz w tym sezonie, a niestety efekt był taki sam jak poprzednio. Trzeba wierzyć, że dłuższa współpraca z trenerem Hauderem zaowocuje lepszymi rezultatami, bo zapału młodemu szkoleniowcowi nie brakuje, a i u zawodników widać chęć do przyjęcia zasad gry przez niego proponowanych. Już po tym jednym meczu było widać, jaką metamorfozę przeszli, szczególnie nasi młodzi zawodnicy Łukasz Jagła i Dawid Pawlusiński, na których nie bał się postawić nowy trener, a ci odwdzięczyli mu się bardzo solidną postawą na boisku. Na razie punktów to nie dało, ale liczymy, że z czasem i te będziemy dopisywać do swojego skromnego dorobku.

KS FALUBAZ ZIELONA GÓRA – LKS UNIA TURZA 1:0 (0:0)

1-0  Albert Cipior 90+1′

Sędziowali: Wojciech Białowąs (główny), Michał Mazurek, Patryk Stasiak (asystenci)
Widzów:150
Czerwone kartki: Łukasz Ziętek (73 min.) – Piotr Szymiczek (86 min.)
Żółte kartki: Łukasz Ziętek (2), Albert Cipior, Maciej Górecki – Paweł Kulczyk

KS FALUBAZ ZIELONA GÓRA: Przemysław Krajewski – Adrian Droszczak, Rafał Ostrowski, Sebastian Górski, Łukasz Ziętek – Mateusz Borys, Maciej Górecki (60` Piotr Piwowarski), Jakub Babij, Albert Cipior – Michał Chyrek (68`Szymon Kobusiński), Piotr Andrzejczak (75` Mariusz Kaczmarczyk)
Rezerwowi: Arkadiusz Fabiański, Bartosz Siebert, Przemysław Mycan, Kacpewr Lewicki
Trener: Jarosław Miś
LKS UNIA TURZA: Jan Sitko – Piotr Glenc (71`Sebastian Markiewicz), Błażej Radler, Piotr Szymiczek, Łukasz Jagła – Dawid Pawlusiński(73`Jonatan Domin), Kamil Kuczok (80` Paweł Staniczek), Bartłomiej Sikorski, Dariusz Pawlusiński, Paweł Kulczyk (65`Mateusz Sitnik) – Dawid Hanzel
Rezerwowi: Marcin Musioł, Dawid Skrzyszowski, Szymon Gałecki
Trener: Piotr Hauder

                                                                           [table “19” not found /]

One thought on “Inna gra, wynik ten sam

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.