Przed nami daleki wyjazd

Ledwo co w niedzielę pokonaliśmy u siebie rezerwy Miedzi Legnica, a już jutro czeka nas wyjazd do dalekich Polkowic. Nasi rywale zmienili przed sezonem nazwę z Klubu Sportowego Polkowice na KGHM ZANAM, ale żartobliwie można dodać, że wraz ze zmianą nazwy przyszła też zmiana wyników, niestety dla polkowiczan w tą złą stronę. W ubiegłym sezonie walczyli oni  do końca o udział w barażach dających prawo gry o II ligę, przegrali jednak w dodatkowym meczu z Górnikiem Wałbrzych i zajęli ostatecznie drugie miejsce w tabeli.

Ten sezon rozpoczął się dla nich fatalnie, po trzech kolejkach z zerowym kontem punktowym zajmują ostatnie miejsce i jutro będą chcieli za wszelką cenę zwyciężyć. Na własnym boisku polkowiczanie ulegli po 1:2 dwóm zespołom ze Śląska – GKS-owi Jastrzębie i BKS-owi Bielsko-Biała, a w meczu wyjazdowym nie dali rady rezerwom Miedzi Legnica ( porażka 1:4 ). Wyniki mogą być jednak mylące, bo w każdym z tych spotkań zespół z Polkowic do końca walczył o korzystny rezultat, z Jastrzębiem stracili remis w ostatniej minucie meczu, a w Legnicy dwie bramki zainkasowali w doliczonym czasie gry, kiedy rzucili wszystko na jedną kartę chcąc doprowadzić do remisu. Przed meczem z BKS-em do zespołu dołączyła dwójka nowych zawodników, obaj z rocznika 1995, Piotr Azikiewicz i Tomasz Wojciechowski. Na pewno bardziej znany kibicom jest ten pierwszy, który w barwach Zagłębia Lubin zagrał cztery razy w ekstraklasie, a w 2012 roku był członkiem polskiej kadry U-17, która w ME wywalczyła 3-4 miejsce.

Unia po trzech kolejkach zajmuje w tabeli 6 miejsce, stało się tak dzięki dwóm zwycięstwom na własnym boisku ze Ślęzą Wrocław i drugim zespołem Miedzi Legnica. Niestety ta druga wygrana została okupiona kontuzjami Dariusza Pawlusińskiego i Dawida Hanzela, którzy dzisiaj przechodzą szczegółowe badania i dopiero ich wyniki pokażą jak poważne są te urazy. Jutrzejszy mecz będzie okazją do zdobycia pierwszych „wyjazdowych” punktów, choć zadanie przed naszymi zawodnikami trudne. W dalszym ciągu dopiero uczymy się tej ligi, na razie z dobrym efektem, choć te „domowe” zwycięstwa nie przyszły łatwo. We wszystkich meczach nasi rywale mieli optyczną przewagę, ale tylko jastrzębianie potwierdzili to wygraną. W Polkowicach znów będziemy liczyć na dobrą postawę naszej defensywy z Marcinem Musiołem na czele. Nasz bramkarz na razie imponuje formą i oby również jutro okazał się zaporą nie do przejścia dla gospodarzy. Czy tak się stanie przekonamy się w środę około godz.20.00.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.