Porażka w grze kontrolnej

Po 10 dniach "wyciszenia" seniorzy Unii wrócili do zajęć, a wczoraj rozegrali na sztucznej murawie bytomskiego OSiR-u  grę kontrolną z IV-ligowymi Szombierkami. Spotkanie wygrali 3:2 gospodarze, którzy szczególnie w pierwszej połowie grali znacznie lepiej od unitów. U podopiecznych trenera Jacka Gorczycy było widać, że wczoraj po raz pierwszy od pucharowego meczu z Silesią Lubomia mieli kontakt z piłką, bo ta nie chciała ich słuchać, stąd też mnóstwo strat w środkowej strefie boiska, jak również zmarnowane okazje strzeleckie. W 6 min. mieliśmy pierwszą szansę na objęcie prowadzenia, ale po dobrej indywidualnej akcji Oskar Stanik strzelił nad poprzeczką, a mógł jeszcze podawać

Unia w finale, Lewandowski bohaterem

Unia Turza po raz drugi w historii awansowała do finału Pucharu Polski na szczeblu Podokręgu Racibórz pokonując po rzutach karnych Silesię Lubomia. Spotkanie po 90 minutach zakończyło się remisem 1:1, a "jedenastki" lepiej wykonywali turzanie, którzy wykorzystali wszystkie, a Tomasz Lewandowski obronił zaś w znakomitym stylu strzały Błażeja Dzierżawy i Mateusza Kondziołki. Nasi zawodnicy mogli już znacznie wcześniej rozstrzygnąć o losach tego meczu, ale seriami marnowali znakomite okazje do zdobycia bramek. Pierwszą w 12 min. zmarnował Kamil Kostecki, który po dośrodkowaniu Oskara Stanika przestrzelił z 11 metrów. Minutę później jeszcze lepszej okazji na objęcie prowadzenia nie wykorzystał Marek Gładkowski, który

Unia nie sprostała Odrze

Pomimo ambitnej postawy w drugiej połowie meczu, nie udało się unitom odrobić strat z pierwszej części gry i musieli pogodzić się z porażką 0:3 we wczorajszym meczu na szczycie III grupy katowickiej okręgówki z APN Odra Wodzisław. Porażka sprawiła, że turzanie stracili pierwsze miejsce w tabeli na rzecz wczorajszego rywala i ze stratą dwóch punktów przystąpią w marcu do rundy rewanżowej. To szlagierowe spotkanie zgromadziło na trybunach ok. 3000 kibiców, którzy przed pierwszym gwizdkiem odśpiewali a capella cztery zwrotki hymnu państwowego, by uczcić 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości. Jako pierwsi zaatakowali podopieczni trenera Jacka Gorczycy i w 4 min. zdobyli

Orliki kończą sezon remisem

W poniedziałek w swoim ostatnim meczu jesiennych rozgrywek nasze orliki zremisowały z LKS-em Tworków 4:4 tracąc prowadzenie i drugie miejsce w tabeli na niecałe dwie minuty przed końcem spotkania. Podopieczni trenera Dariusza Pawlusińskiego czterokrotnie w tym meczu wychodzili na prowadzenie, ale goście za każdym razem doprowadzali do wyrównania, a w ostatnich sekundach mogli nawet przechylić szalę na swoją korzyść, na szczęście najpierw Sylwester Marcol zatrzymał Arkadiusza Strzelczyka, a chwilę później najlepszy strzelec Tworkowa strzelił minimalnie obok lewego słupka. Turzanie też mieli swoje szanse, żeby wcześniej zapewnić sobie zwycięstwo, ale dobrze spisywał się w tworkowskiej bramce Dawid Nowak. Dla naszego zespołu

Cenna wygrana w Borucinie

Unia Turza kontynuuje dobrą serię meczów bez straty gola pokonując dzisiaj trzeci w tabeli Naprzód Borucin na ich boisku 4:0. To trzecie spotkanie Unii z rzędu w którym nie pozwalamy przeciwnikowi zdobyć bramkę i w przeciwieństwie do naszych rywali z dwóch poprzednich meczów, tym razem gospodarze mieli swoje szanse na jej zdobycie, ale raz dopisało nam szczęście, a dwukrotnie na posterunku był nasz bramkarz. Turzanie w perspektywie walki o tytuł mistrza jesieni odnieśli bardzo ważne zwycięstwo z wymagającym rywalem, z którym nie udało się do tej pory nikomu wygrać na ich terenie. W Borucinie swoje punkty straciła także Odra Wodzisław

Porażka orlików w Czyżowicach

W rozegranym wczoraj spotkaniu Podokręgowej Ligi Orlików Unia Turza przegrała w Czyżowicach z miejscowym Naprzodem 4:9. Porażka pozbawiła szans podopiecznych trenera Dariusza Pawlusińskiego na wygranie grupy mistrzowskiej, ale wciąż możemy zając w jesiennych rozgrywkach drugie miejsce. Poniedziałkowe spotkanie lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy po 15 minutach gry prowadzili 2:0 po golach Oliwiera Szermuszyna i Wojciecha Gołego z rzutu wolnego. Turzanie nie zamierzali jednak łatwo się poddać i po strzałach Nikodema Mazura i Kacpra Osydy  przed przerwą doprowadzili do remisu. Obie drużyny miały jeszcze po kilka swoich szans na zmianę rezultatu, ale dobrze spisywali się obaj bramkarze. Niestety druga połowa nie wyszła

Koncert Unii przy Bogumińskiej

Po efektownym zwycięstwie przed tygodniem w Nędzy również dzisiaj unici dali pokaz kapitalnej gry gromiąc na własnym boisku LKS Krzyżanowice 9:0. Jeśli w ubiegłą sobotę turzanie wykorzystali praktycznie wszystkie swoje sytuacje, to dzisiaj bohaterem meczu wśród gości był ich bramkarz Mateusz Kuhn, który zapobiegł swoimi interwencjami znacznie wyższej porażce. Sygnał do ataku dał zastępujący pauzującego za kartki Dawida Pawlusińskiego, Oskar Stanik, który po zagraniu Marka Gładkowskiego strzelał w krótki" róg ale Kuhn był na posterunku. W 9 min. Kamil Kostecki odebrał piłkę rywalowi w środkowej strefie boiska, pomknął z futbolówką w kierunku krzyżanowickiej bramki i kiedy wydawało się, że będzie

Juniorzy przegrali w Tworkowie

Wczorajsze spotkanie naszych juniorów starszych zakończyło się porażką Unii z LKS-em Tworków 2:6. Po wycofaniu się z rozgrywek drużyny z Olzy, oba sobotni rywale mieli na koncie po 19 punktów co zapowiadało spore emocje, i pomimo wyraźnej porażki podopiecznych trenera Przemysława Pawliczka tak właśnie było. Unia przystąpiła to tego meczu mocno osłabiona, za kartki pauzowali Bartosz Wiaterski i Mikołaj Knopek, a zabrakło też m.in. Tobiasza Kacprzaka, Szymona Sopyły, Błażeja Wiśniowskiego i Kacpra Kowalczyka. Szczególnie ta ostatnia nieobecność miała kluczowe znaczenie, bowiem zastępujący go w naszej bramce Mateusz Klepek nie miał niestety najlepszego dnia. Już w 4 min. "wypluł" niezbyt silny strzał

Unia lepsza od … Unii

W meczu orlików Unia Turza pokonała dzisiaj swoją imienniczkę z  Raciborza 4:2 rewanżując się tym samym za minimalną porażkę 4:5 sprzed miesiąca. Mecz stał na dobrym poziomie, oba zespoły stworzyły sobie sporo okazji do zdobycia gola, a co dla nas najważniejsze tym razem skuteczniejsi okazali się podopieczni Dariusza Pawlusińskiego. Rozpoczęło się jednak od przewagi gości, którzy śmiało zaatakowali od samego początku spotkania, w ataku brylował Karol Krybus, i choć najpierw zmarnował dwie dobre okazje, to w 9 min. po jego podaniu do bramki trafił Jakub Chmiel.  Ten stracony gol podziałał pozytywnie na naszych zawodników, bowiem ochoczo ruszyli do odrabiania strat.

Pewna wygrana juniorów

Siódme zwycięstwo w tym sezonie odnieśli dzisiaj nasi juniorzy pokonując na własnym boisku LKS Pawłów 6:0. Mecz od początku toczył się pod dyktando podopiecznych trenera Przemysława Pawliczka i zanim padła pierwsza bramka, to Robert Zając dwukrotnie powinien pokonać bramkarza gości. W 8 min. nasz napastnik ładnie odegrał piętą futbolówkę do Mikołaja Knopka i ten wreszcie zmusił do kapitulacji Michała Gawliczka. Nasi zawodnicy często wykorzystywali grę skrzydłami i jedna z takich akcji przyniosła drugiego gola, którego po dośrodkowaniu z prawej strony Jakuba Milka zdobył Zając. Goście próbowali wykorzystywać błędy w rozegraniu naszych obrońców, ale ci za każdym razem zdążali z naprawieniem