„Gieksa” zbyt mocna dla Unii

W rozegranym dzisiaj na bocznym boisku GKS-u Katowice gospodarze pokonali Unię Turza 5:1. Szczególnie w pierwszej połowie zobaczyć mogliśmy świetny mecz, toczony w szybkim tempie, i co chwilę coś działo się pod obiema bramkami. Już w 1 min. strzał Kacpra Tabisia odbił się jeszcze od nogi jednego z naszych zawodników i trafił w poprzeczkę. W 6 min. strzelał z dystansu Dawid Pawlusiński, jego uderzenie sparował wprost pod nogi Dawida Hanzela  bramkarz GKS-u, ale nasz wyborowy snajper tym razem z 5 metrów przestrzelił. Turzanie w dalszym ciągu atakowali, ale w 8 min. nadziali się na kontrę. Dobrze nam znany z rezerw lubińskiego Zagłębia Konrad Andrzejczak popędził prawą stroną i tuż spod linii końcowej dośrodkował wprost pod nogi, kolejnego naszego znajomego ze Skry Częstochowa Daniela Rumina, a ten z bliska nie miał problemów z umieszczeniem piłki w siatce. Dwie minuty później po szarży Sławomira Musiolika strzelał z półobrotu Marek Gładkowski, ale świetnie spisał się w bramce 17-letni Szymon Frankowski, który sparował to uderzenie do boku, a dobijający piłkę Dawid Pawlusiński był na spalonym. Turzanie na tle pierwszoligowców prezentowali się zupełnie przyzwoicie i starali się dalej atakować, czasami niestety zapominali o obronie i gospodarze groźnie kontrowali. Tak było w 20 min. kiedy to katowiczanie odebrali piłkę unitom w środkowej strefie boiska, ale na szczęście strzał jeszcze jednego byłego trzecioligowca w barwach GKS-u Dominika Bronisławskiego (w poprzednim sezonie Stal Brzeg) sparował na rzut rożny testowany przez Unię bramkarz. W 29 min. dośrodkowanie Musiolika nie znalazło adresata w polu karnym, a szybka kontra gospodarzy przyniosła im drugiego gola, którego strzelcem był Bronisławski, który wykorzystał nieudaną pułapkę ofsajdową i pewnie wykończył sytuację sam na sam. Były zawodnik Stali Brzeg asystował również przy trzecim golu katowiczan, którego zdobył po kolejnej kontrze Tabiś w 35 min. Tuż przed przerwą gospodarze mogli podwyższyć swoje prowadzenie, ale dobrze interweniował nasz bramkarz, który zatrzymał szarżującego Wojciecha Słomkę. Pomimo straty trzech goli, po meczu trener Jacek Gorczyca pochwalił swoich zawodników za tempo gry i zaangażowanie. W przerwie dokonał on sześciu zmian, katowiczanie również dali odpocząć kilku swoim zawodnikom którzy w sobotę grali w przegranym 0:1 meczu z Podbeskidziem i poziom widowiska sporo stracił na atrakcyjności. Ozdobą tej części gry był na pewno gol zdobyty w 55 min. przez Bronisławskiego, który ograł  w polu karnym dwóch naszych zawodników i technicznym uderzeniem w „długi” róg trafił do siatki po raz drugi w tym meczu. Turzanie pomimo straty kolejnej bramki nie rezygnowali i w 64 min. bliski zdobycia gola był Musiolik, ale jego strzał z ostrego kąta minął lewy słupek. Dwie minuty później wreszcie dopięliśmy swego, po sprytnie rozegranym rzucie rożnym Kamil Kuczok dośrodkował w pole karne, a tam niepilnowany jeden z szóstki zawodników testowanych ładnym strzałem pokonał Krzysztofa Barana. Już w następnej akcji mogliśmy strzelić drugą bramkę, ale Baran obronił strzał Musiolika w „krótki” róg. W 78 min. nasz młodziutki bramkarz wygrał pojedynek jeden na jednego ze swoim rówieśnikiem Patrykiem Małeckim, a w odpowiedzi Musiolika w podobnej sytuacji zatrzymał Baran. Na dwie minuty przed końcem meczu okazałe zwycięstwo swojego zespołu przypieczętował Małecki, który po składnej akcji ofensywnej swoich kolegów z bliska dopełnił formalności. Na tle niezwykle silnego rywala unici dużymi fragmentami byli równorzędnym przeciwnikiem, zabrakło nieco jakości w ofensywie, a w grze obronnej należałoby poprawić komunikację i ustawienie przy kontratakach. I tak był to bardzo pożyteczny sprawdzian, było jednak widać, że unici znajdują się w zupełnie innym miejscu przygotowań do sezonu, który katowiczanie już wczoraj rozpoczęli, a przed nami jeszcze trzy tygodnie wytężonej pracy do inauguracyjnego meczu z Rafako Racibórz.

GKS KATOWICE – KS UNIA TURZA 5:1 (3:0)

1 – 0  Daniel Rumin 8 min.
2 – 0  Dominik Bronisławski 29 min.
3 – 0  Kacper Tabiś 35 min.
4 – 0  Dominik Bronisławski 55 min.
4 – 1  zawodnik testowany 66 min. asysta Kamil Kuczok
5 – 1  Patryk Małecki 88 min.

Sędziowali: Bogdan Drobot (główny), Grzegorz Szymanek, Rafał Benke (asystenci)

Skład Unii I połowa: zawodnik testowany 1 – Piotr Glenc, Arkadiusz Lalko, Kamil Kuczok, Gabriel Szkatuła – Dawid Pawlusiński, Kamil Kostecki, Dariusz Pawlusiński, Marek Gładkowski, Sławomir Musiolik – Dawid Hanzel
II połowa: zawodnik testowany 2 – Jan Chlebik, Jan Krupiński, Kamil Kuczok (72` Szymon Plewka), Gabriel Szkatuła (72` Piotr Glenc) – zawodnik testowany 3, Kamil Kostecki (61` zawodnik testowany 4), Paweł Staniczek, Paweł Polak, Sławomir Musiolik (80` Łukasz Kubica) – Dawid Hanzel (59` zawodnik testowany 5). Trener: Jacek Gorczyca

3 thoughts on “„Gieksa” zbyt mocna dla Unii

  1. Bardzo cenny sprawdzian przed rozpoczęciem rozgrywek. Stało się bardzo dobrze, że większość zawodników pozostanie w Unii, można chyba być spokojnym o nadchodzący sezonie, ale niestety tylko w klasie okregowej.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.