Unia przegrywa ze Ślęzą

W niedzielne popołudnie Unia Turza uległa na własnym boisku Ślęzie Wrocław 0:2, po golach straconych na 20 sekund przed końcem pierwszej połowy i po upływie zaledwie 40 sekund drugiej części gry. Szkoda, że ten brak koncentracji spowodował utratę goli, a co więcej bardzo potrzebnych w walce o utrzymanie punktów. Przed meczem zdawaliśmy sobie sprawę, że potykamy się z drużyną ze ścisłej czołówki tabeli, ale mieliśmy nadzieję, że unici przypomną sobie spotkanie z Piastem Żmigród i sprawią swoim kibicom miłą niespodziankę. Spotkanie rozpoczęło się od wzajemnego badania sił, a jako pierwsi bramce rywala zagrozili w 15 min. turzanie, kiedy to po zagraniu Piotra Szymiczka szarżował Marek Gładkowski, ale został powstrzymany na linii pola karnego przez wybiegającego z bramki Damiana Ziarko, który zdaniem arbitra uczynił to w sposób nie przekraczający przepisów. W 18 min. swoją szansę miał Dawid Hanzel, ale chyba nieco pośpieszył się ze strzałem i ten okazał się niecelny. W odpowiedzi po raz pierwszy zrobiło się groźnie pod naszą bramką, kiedy to po dwójkowej akcji z Maciej Matusikiem w dobrej sytuacji znalazł się Maciej Firlej, ale na szczęście strzelił słabo a w dodatku w środek bramki i Piotr Paś nie miał problemów ze złapaniem tego uderzenia. W pierwszej połowie wrocławianie jeszcze dwukrotnie mieli swoje szanse na objęcie prowadzenia, najpierw jednak Adriana Repskiego zatrzymała interwencja naszego golkipera, ale w 45 min. był on już bezradny wobec dobitki Marcina Wdowiaka, który po strzale Firleja z rzutu wolnego w mur, uciekł Hanzelowi i z bliska wpakował futbolówkę do bramki. Liczyliśmy na to, że podobnie jak w Lubinie, kiedy to my w podobny sposób zdobyliśmy bramkę w ostatnich sekundach pierwszej połowy, a potem gospodarze „rozjechali” nas w drugich 45 minutach, że historia się powtórzy. Niestety inne zdanie na ten temat mieli nasi rywale, którzy tuz po rozpoczęciu drugiej części gry podwyższyli prowadzenie. Goście szybko wykonali wrzut z autu, Hubert Muszyński zgrał piłkę do Firleja, ten piętą odegrał do Kornela Traczyka, który wypuścił w bój Matusika, a że nasi obrońcy zostawili mu zbyt dużo miejsca, to ten zdecydował się na plasowane uderzenie wewnętrzną częścią stopy po „długim” rogu i piłka zatrzepotała w naszej bramce. Szybka strata drugiego gola miała wpływ na dalszy przebieg meczu, bowiem wrocławianie skupili się jeszcze bardziej na obronie własnej bramki, a gdy już przejęli piłkę, to potrafili się przy niej długo utrzymywać, od czasu do czasu próbowali też kontratakować, wykorzystując szybkich Firleja i Matusika. Turzanie zaś, starali się sporo atakować bocznymi sektorami boiska, ale Kamil Mańkowski skutecznie powstrzymywał zapędy Sławomira Musiolika, a dośrodkowania Gładkowskiego czy później Dawida Pawlusińskiego nie znalazły adresatów. Unici próbowali też uderzać z dystansu, ale tym razem Dariusz Pawlusiński nie miał zbyt dobrze ustawionego celownika i wszystkie jego próby mijały światło bramki. Najwięcej kłopotów bramkarzowi Ślęzy sprawiło uderzenie Piotra Trąda67 min., ale na szczęście dla niego piłka po jego rękach wyszła na rzut rożny. W ostatnich 10 minutach meczu sporo się działo, najpierw dwie kapitalne interwencje Pasia po strzałach z dystansu Firleja uchroniły Unię przed stratą kolejnych goli, a w doliczonym czasie gry rozmiary porażki powinien zmniejszyć Hanzel, jednak po zagraniu Trąda fatalnie spudłował będąc sam przed pustą bramką. Po tej porażce Unia ma już pięć punktów straty do bezpiecznej strefy. Wiosną w dziewięciu meczach zdobyliśmy tylko 8 punktów i straciliśmy już 22 bramki, co chluby naszemu zespołowi z pewnością nie przynosi, ale wierzymy, że podobnie jak w ubiegłym sezonie przytrafi nam się w końcówce sezonu seria meczów bez porażki i zdołamy obronić dla Turzy trzecią ligę.

KS UNIA TURZA – 1 KS ŚLĘZA WROCŁAW 0:2 (0:1)

0 – 1  Marcin Wdowiak 45 min.
0 – 2  Maciej Matusik 46 min.

Sędziowali: Marcin Bielawski (główny), Robert Reguła, Grzegorz Szymanek (asystenci). Widzów: 300. Żółte kartki: Kamil Kuczok, Piotr Szymiczek, Piotr Glenc, Arkadiusz Lalko – Maciej Matusik

KS UNIA TURZA: Piotr Paś – Piotr Szymiczek (57` Piotr Glenc), Arkadiusz Lalko, Marcin Zarychta, Krzysztof Suchecki – Marek Gładkowski, Kamil Kuczok, Dariusz Pawlusiński, Piotr Trąd, Sławomir Musiolik (57` Dawid Pawlusiński) – Dawid Hanzel. Pozostali rezerwowi: Marcin Musioł, Krystian Dudała, Paweł Staniczek, Kamil Kostecki. Trener: Józef Dankowski
1 KS ŚLĘZA WROCŁAW: Damian Ziarko – Kamil Mańkowski, Oskar Małecki, Marcin Wdowiak, Kajetan Łątka – Kornel Traczyk, Hubert Muszyński, Adrian Repski (80` Adrian Niewiadomski), Jakub Bohdanowicz, Maciej Matusik (87` Jakub Berkowicz) – Maciej Firlej (90+2` Jakub Jakóbczyk). Pozostali rezerwowi: Łukasz Palimowski, Mateusz Stempin, Tobiasz Jarczak. Trener: Grzegorz Kowalski

2 thoughts on “Unia przegrywa ze Ślęzą

  1. Po tej porażce kibice zamilkli i chyba stracili wiarę, oby się to nie udzieliło naszej drużynie, która wciąż ma szanse na utrzymanie się w III lidze. Potrzeba determinacji i zaangażowania całej ekipy, a także nas kibiców, przecież wszyscy chcemy, aby III liga pozostała w Turzy Śląskiej. Trzymam kciuki za dobre wyniki w kolejnych meczach. Powodzenia !

  2. Zgadzam się z Panem w zupełności, drużyna potrzebuje dużego wsparcia, bo to będzie trudna walka o utrzymanie w III lidze. Poprawa gry w formacji obrony to klucz do sukcesu, osiągnięcia lepszych wyników. Trzymam kciuki za drużynę w kolejnych meczach.Nadzieja umiera ostatnia, a ja wierzę głęboko w utrzymanie drużyny!!!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.