Pierwsze wiosenne zwycięstwo

Unia Turza pokonała dzisiaj na własnym boisku Falubaz Zielona Góra 3:1. To pierwsza wygrana podopiecznych trenera Józefa Dankowskiego we wiosennych rozgrywkach i trzeci mecz z rzędu bez porażki. Kibice zobaczyli całkiem fajne spotkanie, oba zespoły miały swoje szanse na zdobycie większej ilości bramek, a wręcz dwie wymarzone zmarnował Dawid Hanzel. Pierwsze 10 minut meczu upłynęło na wzajemnym badaniu sił, a pierwszy sygnał do ataku dał kapitan Unii Dariusz Pawlusiński, który po składnej akcji prawą stroną boiska uderzał z 18 metrów, piłka skozłowała jeszcze przed bramkarzem gości, ale zdołał on sparować ten strzał na rzut rożny. W 23 min. po akcji Sławomira Musiolika strzelał z dystansu Marek Gładkowski, 18-letni golkiper Falubazu co prawda obronił to mocne uderzenie, ale piłka trafiła do Hanzela, który niepilnowany przyjął ją sobie na klatkę piersiową po czym strzelił nad poprzeczką! Zmarnowana znakomita szansa mogła się od razu zemścić, bowiem lewym skrzydłem popędził na bramkę Wojciech Okińczyc, na szczęście dobrze ustawiony był Piotr Paś, który sparował piłkę na rzut rożny. W 29 min. po wrzutce z rzutu wolnego w polu karnym uwolnił się Kamil Kostecki, o dziwo znalazł się sam przed bramkarzem, ale nie trafił czysto w piłkę i ta minęła lewy słupek zielonogórskiej bramki. W 37 min. wreszcie turzanie potwierdzili golem swoją przewagę. Długie wybicie spod własnej bramki Pasia przedłużył głową Gładkowski, do piłki dopadł Musiolik i ładnym technicznym uderzeniem w „długi” róg pokonał Karola Kubasiewicza. Druga połowa rozpoczęła się od znakomitej okazji unitów na podwyższenie prowadzenia, ale po świetnej akcji Musiolika, Hanzel z kilku metrów nie trafił do pustej bramki!. O ile w pierwszej połowie goście nie ukarali nas za brak skuteczności, to tym razem za sprawą Rafała Ostrowskiego doprowadzili do remisu. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego futbolówka przeleciała przez całe pole karne, dopadł do niej Aron Athenstadt, zagrał ją z powrotem w pole karne, gdzie główkę” Ostrowskiego zblokował Arkadiusz Lalko, ale wobec poprawki nogą stopera Falubazu byliśmy bezradni. Po kolejnych dwóch minutach zielonogórzanie mogli wyjść na prowadzenie, sam przed Pasiem znalazł się bowiem Athenstadt, nasz doświadczony bramkarz „wyczekał” 19-latka odbił jego strzał nogami, piłka trafiła jednak w … nogi pomocnika Falubazu i odbiła się od słupka naszej bramki ! Unia odpowiedziała najlepiej jak mogła. Dośrodkowanie z rzutu rożnego Dariusza Pawlusińskiego zaskoczyło naszych rywali, bowiem Lalko miał mnóstwo miejsca i czasu, by bez problemów z bliska wpakować futbolówkę do siatki. Pięć minut później unici zadali decydujący cios, po kapitalnym prostopadłym podaniu Musiolika sytuację sam na sam z bramkarzem wykorzystał Gładkowski strzelając w „krótki” róg. Goście nie zamierzali się jednak poddać i kilka razy próbowali zaskoczyć naszego bramkarza uderzeniami z dystansu, jednak Paś spisywał się bez zarzutu i już do końca meczu nie dał się pokonać. Unici też nie pozostawali dłużni, ale przy kontrach zabrakło dokładnego ostatniego podania, a uderzenie z ponad 30 metrów Dawida Pawlusińskiego minimalnie minęło spojenie słupka z poprzeczką. Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie i turzanie po raz pierwszy tej wiosny mogli się cieszyć ze zdobycia kompletu punktów. W środę czeka nas kolejny mecz na naszym boisku, tym razem podejmować będziemy walczącą o awans do II ligi Stal Brzeg, która ostatnio jednak niespodziewanie zremisowała z Polonią Głubczyce, a dzisiaj uległa BKS-owi Stal Bielsko-Biała. Na razie nie udało nam się jeszcze w III-ligowych rozgrywkach pokonać tego rywala (dwie porażki i remis), oby stało się tak już za kilka dni.

KS UNIA TURZA – KS FALUBAZ ZIELONA GÓRA 3:1 (1:0)

1 – 0  Sławomir Musiolik 37 min. asysta Marek Gładkowski
1 – 1  Rafał Ostrowski 55 min.
2 – 1  Arkadiusz Lalko 60 min. asysta Dariusz Pawlusiński
3 – 1  Marek Gładkowski 65 min. asysta Sławomir Musiolik

Sędziowali: Robert Kowalczyk (główny), Tomasz Barański, Michał Toborek (asystenci). Widzów: 200. Żółte kartki: Marcin Zarychta, Dawid Pawlusiński – Szymon Kobusiński, Wojciech Okińczyc

KS UNIA TURZA: Piotr Paś – Marcin Zarychta, Arkadiusz Lalko, Kamil Kuczok, Piotr Glenc – Piotr Trąd (59` Dawid Pawlusiński), Kamil Kostecki, Dariusz Pawlusiński, Marek Gładkowski, Sławomir Musiolik – Dawid Hanzel (69` Paweł Polak). Pozostali rezerwowi: Marcin Musioł, Krzysztof Suchecki, Paweł Staniczek, Jan Chlebik, Piotr Szymiczek. Trener: Józef Dankowski.

KS FALUBAZ ZIELONA GÓRA: Karol Kubasiewicz – Patryk Jasiak (79` Kamil Ograbek), Rafał Ostrowski, Łukasz Ziętek, Sebastian Górski – Szymon Kobusiński (69` Przemysław Złamański), Martins Ekwueme, Albert Cipior, Aron Athenstadt (63` Bartosz Konieczny), Przemysław Mycan (64` Jędrzej Król) – Wojciech Okińczyc. Pozostali rezerwowi: Łukasz Budzyński, Kacper Lechowicz. Trener: Andrzej Sawicki

4 thoughts on “Pierwsze wiosenne zwycięstwo

  1. Gratuluję zespołowi zdobycia 3 punktów w meczu o przysłowie „6 punktów” z zespołem sąsiadujący w dolnych pozycjach tabeli. Mam nadzieję, że zespół uwierzy swój potencjał, pokusi się o kolejne punkty w następnym meczu. Trzymam kciuki

  2. Brawo drużyna za ambitną grę oby tak dalej w następnych meczach a co do liczby widzów to mi się wydawało że było jednak więcej niż dwieście co piszą na 90minut

Dodaj komentarz