Remis w derbach

Unia Turza zremisowała dzisiaj 1:1 w wyjazdowym meczu z lokalnym jak na III-ligowe realia rywalem Pniówkiem Pawłowice. Gospodarze objęli prowadzenie w 49 min. po problematycznym rzucie karnym pewnie wykorzystanym przez Mateusza Szatkowskiego. W tej sytuacji Unia straciła nie tylko bramkę, ale także trenera Dankowskiego, którego arbiter spotkania Jacek Babiarz odesłał na trybuny. W 72 min. wyrównujący gol był autorstwa Marka Gładkowskiego, który po wrzucie z autu ładnie uderzył z półwoleja i piłka odbiwszy się jeszcze od słupka wpadła ku uciesze unitów do siatki. Zanim padły gole, oba zespoły w pierwszej części gry kilka razy poważnie zagroziły bramce przeciwnika, ale obaj bramkarze nie dali się pokonać. Początek meczu należał do gospodarzy, którzy często wrzucali piłkę w pole karne Unii, ale nasi obrońcy zawsze skutecznie interweniowali. W 13 min. po raz pierwszy „odgryźli” się goście, ale Dawidowi Hanzelowi zabrakło przede wszystkim wiary w to, że Sławomir Musiolik zdoła jeszcze dośrodkować tuż sprzed końcowej linii boiska, bo piłka po jego centrze sprawiła sporo kłopotów defensywie gospodarzy, ale niezdecydowanie naszego napastnika wykorzystał pawłowicki bramkarz, który sprzątnął mu ją tuż sprzed nosa i wybił ją na rzut rożny. Po tym ostrzeżeniu podopieczni Jana Wosia nieco cofnęli się do obrony i stamtąd starali się wyprowadzać kontrataki wykorzystując swoją prawą stronę, gdzie grali szybcy Rafał Adamek i Dawid Morcinek. To właśnie po akcji tego drugiego w 37 min. gospodarze mieli najlepszą okazję by wyjść na prowadzenie, ale Piotr Paś tylko w sobie wiadomy sposób obronił „główkę” Szatkowskiego z 5 metrów, a po chwili kolejna „centra” Morcinka trafiła tym razem na głowę Adama Krakowskiego, ale ten strzelił wysoko nad poprzeczką. Sama końcówka pierwszej połowy mogła przynieść bramkę dla Unii, ale najpierw po akcji Musiolik – Polak, ten drugi strzałem z linii pola karnego pomylił się minimalnie, a po chwili do dośrodkowania Dariusza Pawlusińskiego z rzutu rożnego doszedł Arkadiusz Lalko, ale naciskany przez obrońców nie trafił czysto w piłkę i ta padła łupem Grzegorza Kleemanna. Druga część gry rozpoczęła się od wspomnianego na początku starcia Kamila Kuczoka z Mateuszem Szatkowskim, w którym arbiter dopatrzył się faulu naszego zawodnika, choć napastnik Pniówka w sposób teatralny upadł na murawę i wydawało się, że otrzyma żółty „kartonik” za wymuszanie. Niestety decyzja była inna, z czym nie mogła pogodzić się cała ławka rezerwowych Unii, a sędzia bez ceregieli wyrzucił trenera Józefa Dankowskiego na trybuny. To już siódmy rzut karny podyktowany przeciwko naszej drużynie w tym sezonie, przy jedynie dwóch dla Unii. Po stracie gola turzanie ruszyli do ataku, ale w 54 min. zostali skontrowani. Na nie najlepszej murawie piłka sprawiła psikusa Lalce, co wykorzystali Michał Szczyrba i Szatkowski, którzy pognali we dwójkę na osamotnionego Pasia, ale na szczęście murawa „oddała” nam to co chciała zabrać i w momencie strzału Szatkowskiego do pustej bramki piłka podskoczyła i napastnik gospodarzy fatalnie spudłował. W 60 min. na boisku pojawili się Marek Gładkowski i Piotr Trąd co znacznie ożywiło grę Unii, ale to pawłowiczanie w 62 min. znów mogli podwyższyć  prowadzenie. Tym razem lewą flanką szarżował Krakowski, a wycofana przez niego piłka trafiła do Szczyrby, który potężnie uderzył z 17 metrów, ale Paś efektowną paradą obronił ten strzał. W 68 min. o mały włos Adamek nie zaskoczył swojego bramkarza zagrywając do niego głową, na szczęście futbolówka o dobre pól metra minęła prawy słupek jego bramki. W 70 min. szarżował Morcinek, ale jego strzał z narożnika pola karnego minął cel. W odpowiedzi Unia wyrównała, kiedy to po wrzucie z autu Musiolika, obrońcy Pniówka pozwolili odwrócić się z piłką Gładkowskiemu, a ten w trudnej pozycji trafił w „długi” róg. Piłkę „meczową” miał w pierwszej minucie doliczonego czasu Szatkowski, który uwolnił się spod opieki Marcina Zarychty, uderzył technicznie obok wybiegającego z bramki Pasia, który rękami zdążył wyhamować pęd piłki, ta jednak niechybnie wpadłaby do bramki, ale tuż sprzed linii zdążył ją wyekspediować w pole Piotr Glenc. Jak na derbowy pojedynek przystało, spotkanie było niezwykle emocjonujące, co ważne toczyło się w sportowej atmosferze, a piłkarze obu drużyn choć walczyli nieustępliwie, grali fair i arbiter pokazał tylko trzy żółte kartki ( w trzech poprzednich meczach pomiędzy tymi drużynami sędziowie pokazali 24 żółte i 2 czerwone kartki !!!) Teraz przed unitami bardzo ważne spotkanie z Falubazem Zielona Góra i oby po raz pierwszy tej wiosny turzanie doznali smaku zwycięstwa.

GKS PNIÓWEK PAWŁOWICE – KS UNIA TURZA 1:1 (0:0)

1 – 0  Mateusz Szatkowski 49 min. (rzut karny)
1 – 1  Marek Gładkowski 72 min. asysta Sławomir Musiolik

Sędziowali: Jacek Babiarz (główny), Przemysław Mielczarek, Arkadiusz Zadworny (asystenci). Widzów: 200. Żółte kartki: Sławomir Szary, Rafał Adamek – Dariusz Pawlusiński

GKS PNIÓWEK PAWŁOWICE: Grzegorz Kleemann – Rafał Adamek, Arkadiusz Przybyła, Mateusz Nowara, Sławomir Szary – Dawid Morcinek (85` Kamil Witkowski), Szymon Ciuberek, Michał Szczyrba, Jacek Wuwer (75` Arkadij Herasymow), Adam Krakowski (80` Maciej Gaszka) – Mateusz Szatkowski. Pozostali rezerwowi: Paweł Kapusta, Patryk Antończak, Michał Pieczka. Trener: Jan Woś.
KS UNIA TURZA: Piotr Paś – Marcin Zarychta, Arkadiusz Lalko, Kamil Kuczok, Piotr Glenc – Dawid Pawlusiński (60` Piotr Trąd), Kamil Kostecki (86` Paweł Staniczek), Dariusz Pawlusiński, Paweł Polak (60` Marek Gładkowski), Sławomir Musiolik – Dawid Hanzel. Pozostali rezerwowi: Tomasz Lewandowski, Krzysztof Suchecki, Jan Chlebik, Piotr Szymiczek. Trener: Józef Dankowski.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.