Lider II ligi zbyt mocny dla Unii

W swoim drugim meczu sparingowym Unia Turza uległa liderowi II ligi GKS-owi Jastrzębie 1:4. Mecz rozegrano na sztucznym boisku w Kamieniu koło Rybnika, gdzie jastrzębianie tym spotkaniem rozpoczęli tygodniowy obóz. Trener naszego zespołu Józef Dankowski wypróbował w tym meczu ustawienie 4-4-2, co w pierwszej połowie zupełnie nieźle się sprawdziło. Pierwszą groźną akcję przeprowadził właśnie duet naszych napastników w 13 min., ale po podaniu Marka Gładkowskiego, Dawid Hanzel uderzył z ostrego kąta w boczną siatkę. W 16 min. po krótko rozegranym rzucie wolnym strzelał z 30 metrów Kamil Szymura, ale Piotr Paś nie dał się zaskoczyć. Jastrzębianie nie potrafili przebić się przez dobrze zorganizowaną obronę unitów, a ci nastawieni na kontry, kilka razy zagrozili jastrzębianom, niestety dośrodkowaniom Sławomira Musiolika czy młodszego z Pawlusińskich brakowało precyzji.W 28 min. po krótko rozegranym wrzucie z autu tuż spod linii bocznej boiska dośrodkował lider GKS-u Kamil Jadach, a unici nie upilnowali wbiegającego w pole karne Wojciecha Caniboła, a ten nie miał najmniejszych problemów z umieszczeniem piłki w bramce. W 33 min. Marcin Zarychta w ostatniej chwili zablokował uderzenie z 16 metrów Dominika Szczęcha, a w odpowiedzi świetnie interweniował Grzegorz Drazik, który sparował na rzut rożny zmierzający pod poprzeczkę strzał Musiolika. W ostatniej akcji pierwszej połowy po kolejnym dośrodkowaniu Jadacha główkował tym razem Bartosz Semeniuk, ale na szczęście był mniej precyzyjny niż jego starszy kolega. Po przerwie w naszym zespole pojawiło się siedmiu nowych zawodników, za wyjątkiem Kamila Kuczoka, głównie młodych i testowanych, co jastrzębianie z biegiem czasu skrzętnie wykorzystali. O dziwo to jednak unici powinni w 59 min. doprowadzić do wyrównania, ale Mateusz Danieluk przegrał pojedynek sam na sam z Drazikiem. Ta szansa dla Unii podziała mobilizująco na podopiecznych trenera Jarosława Skrobacza, którzy w przeciągu następnych 15 minut trzykrotnie skarcili nasz zespół. Najpierw w 67 min. po zagraniu Damiana Zajączkowskiego trafił po „długim” rogu Daniel Szczepan, dwie minuty później najwyżej w polu karnym wyskoczył Krzysztof Gancarczyk i celną „główką” podwyższył na 3:0, a w 76 min. strzelcy bramek numer dwa i trzy przeprowadzili dwójkową akcję, którą zakończył celny strzał byłego zawodnika Górnika Pszów. W 78 min. dzięki kapitalnemu uderzeniu z rzutu wolnego Dariusza Pawlusińskiego unici postarali się o honorowe trafienie, ale na więcej już nie pozwolili nasi rywale. W naszej drużynie zabrakło dzisiaj narzekających na drobne urazy Pawła Staniczka, Piotra Trąda i Pawła Polaka, wciąż też czekamy na powrót z ojczyzny Stanisława Sztanienki, grali za to dwaj testowani zawodnicy, ale obaj szybko z powodu kontuzji musieli opuścić murawę boiska.

GKS 1962 JASTRZĘBIE – LKS UNIA TURZA 4:1 (1:0)

1 – 0  Wojciech Caniboł 28 min. (głową)
2 – 0  Daniel Szczepan 67 min.
3 – 0  Krzysztof Gancarczyk 69 min. (głową)
4 – 0  Daniel Szczepan 76 min.
4 – 1  Dariusz Pawlusiński 78 min. (rzut wolny)

Sędziował: Mirosław Górecki

GKS 1962 JASTRZĘBIE: Michał Szelong (30` Grzegorz Drazik,62` Mateusz Kurzanowski) – Oskar Mazurkiewicz (46` Damian Zajączkowski, Kacper Czajkowski (30` Piotr Pacholski), Kamil Szymura (68` Kacper Czajkowski), Dominik Kulawiak (46` Dawid Weis) – Bartosz Semeniuk (46` Farid Ali), Szymon Kuś (46` Bartosz Jaroszek), Marcin Ruda ( 46` Wojciech Caniboł,78` Marcin Franc), Dominik Szczęch (46` Krzysztof Gancarczyk) – Kamil Jadach (46` Tomasz Dzida), Wojciech Caniboł (30` Konrad Hasior,52` Daniel Szczepan). Trener: Jarosław Skrobacz
LKS UNIA TURZA: Piotr Paś (46` zawodnik testowany) – Marcin Zarychta ( 46` Jan Chlebik), Arkadiusz Lalko, zawodnik testowany (10` Piotr Szymiczek), Piotr Glenc (46` Krystian Dudała) – Dawid Pawlusiński (46` Mateusz Danieluk), Dariusz Pawlusiński (46` Kamil Kuczok), Kamil Kostecki (65` Dariusz Pawlusiński), Sławomir Musiolik (46` zawodnik testowany 51` Sławomir Musiolik) – Marek Gładkowski (46` Patryk Goły), Dawid Hanzel (65` Marek Gładkowski). Trener: Józef Dankowski.

Dodaj komentarz