Nieudany wyjazd do Bielska

Unia Turza uległa wczoraj na wyjeździe BKS-owi Bielsko- Biała 0:2. Przebieg spotkania ustawiła wcześnie zdobyta bramka przez gospodarzy, którzy tym samym mogli skupić się na trym co potrafią najlepiej, czyli obronie własnej bramki. Bielszczanie posiadają trzecią najlepszą defensywę w naszej grupie III ligi, a wczorajsze zwycięstwo było szóstym w którym zachowali czyste konto bramkowe. Unici starali się jak mogli, ale nie potrafili sforsować zasieków obronnych BKS-u, a jak już im się udało, to na posterunku był Kozik. Turzanie posiadali szczególnie w pierwszej połowie znaczną przewagę, ale brakowało precyzji w dośrodkowaniach, których w całym meczu wykonaliśmy aż 38. Na niewiele zdały się też stałe fragmenty gry ( 10 rzutów rożnych, przy żadnym gospodarzy!), bo świetnie głową grali głównie stoperzy BKS-u wspomagani przez Sobalę. Jak wspomnieliśmy już w 2 min. bielszczanie wyszli na prowadzenie, Szymiczek pozwolił na mocne dośrodkowanie Ferfeckiemu, które chciał wślizgiem przeciąć Jarnot, zrobił to jednak niezbyt dobrze, ale szczęśliwie piłka zatrzymała się pod jego nogami, a że nikt z naszych obrońców nie „przykleił” się do niego, ten leżąc skierował futbolówkę do bramki. Podopieczni trenera Dankowskiego nie zrazili się szybko straconą bramką i ruszyli do ataku. W 13 min. po kapitalnej akcji całego zespołu z narożnika pola karnego strzelał Hanzel, ale Kozik świetną paradą wybił piłkę na rzut rożny. Gospodarze liczyli na nasze błędy, takowy przydarzył się w 22 min. Staniczkowi, który nieczysto trafił w piłkę i ta spadła pod nogi Jarnota, ale tym razem napastnik BKS-u fatalnie skiksował. Tuż przed przerwą znów świetną akcję przeprowadzili adkowski z Hanzelem, który naszym zdaniem był faulowany w polu karnym przez Karetę, ale sędzia zastosował przywilej korzyści, bowiem faulowany Hanzel utrzymał się na nogach, ale wytrącony z równowagi przez obrońcę nie mógł dobrze uderzyć i arbiter powinien w ten sposób podyktować rzut karny. Tak się jednak nie stało, więc na przerwę schodziliśmy z jednobramkową stratą, ale też z nadzieją, że w końcu udokumentujemy swoją przewagę zdobyciem choćby jednego gola. W drugiej części gry bielszczanie już nie pozwalali zbyt często na „wjazdy” w swoją strefę obronną naszych bocznych obrońców czy też pomocników, znacznie dłużej byli przy piłce, ale o dziwo to unici wypracowali sobie lepsze sytuacje bramkowe. W 67 min. przesunięty po wejściu Domina na prawą pomoc Dariusz Pawlusiński dośrodkował w pole karne do swojego syna Dawida, ten jednak strzelił głową zbyt słabo i Kozik bez problemów poradził sobie w tej sytuacji.W 78 min. wielkie protesty unitów zarówno tych na boisku jak i na ławce rezerwowych wzbudziła decyzja sędziego, który ewidentny faul obrońcy BKS-u na Hanzelu uznał za czyste wybicie piłki i zamiast rzut karnego był tylko kolejny korner. W 84 min. definitywnie rozstrzygnęły się losu spotkania, bowiem Czekański skorzystał z błędu w rozegraniu naszych defensorów i cudownym uderzeniem w „okienko” nie dał żadnych szans Pasiowi na skuteczną obronę. W 88 min. unici po akcji MusiolikaDominem i dośrodkowaniu tego drugiego do Kuczoka mogli pokusić się o dramatyczną końcówkę, ale „główka” naszego defensywnego pomocnika wylądowała na górnej siatce bramki gospodarzy. Szkoda, że podobnie jak w Częstochowie, nie udało się naszym zawodnikom wywieźć z trudnego terenu przynajmniej jednego punktu, bo na pewno z gry na niego w pełni zasłużyli.

BKS STAL BIELSKO-BIAŁA – LKS UNIA TURZA 2:0 (1:0)

1 – 0 Jacek Jarnot 2 min.
2 – 0  Dominik Czekański 84 min.

Sędziowali: Łukasz Sowada (główny), Wojciech Białowąs, Paweł Dul (asystenci)
Widzów: 100

BKS STAL BIELSKO-BIAŁA: Krzysztof Kozik – Ariel Dzionsko, Robert Pieczur, Konrad Kareta, Cezary Ferfecki – Łukasz Zakrzewski, Mariusz Sobala, Marcin Czaicki, Seweryn Pielichowski (85` Fabian Klama), Łukasz Radomski (70` Kamil Bezak) – Jacek Jarnot (70` Dominik Czekański). Pozostali rezerwowi: Damian Ziarko, Seweryn Caputa, Damian Zdolski. Trener: Dariusz Mrózek
LKS UNIA TURZA: Piotr Paś – Piotr Szymiczek, Paweł Staniczek, Marcin Zarychta, Stanislav Shtanenko – Marek Gładkowski (60` Jonatan Domin), Kamil Kuczok, Dariusz Pawlusiński, Dawid Pawlusiński (80` Jan Chlebik), Sławomir Musiolik – Dawid Hanzel. Pozostali rezerwowi: Mateusz Szczotok, Konrad Powała, Tomasz Okraszewski. Trener: Józef Dankowski

One thought on “Nieudany wyjazd do Bielska

Dodaj komentarz