Zwycięstwo w zaległym meczu

Unia Turza po ponad pięciu miesiącach wreszcie odniosła zwycięstwo na własnym boisku, pokonując dzisiaj rezerwy Zagłębia Lubin 4:2. Spotkanie miało bardzo emocjonujący przebieg, i choć turzanie od początku prowadzili, to młody zespół Zagłębia nie zamierzał łatwo się poddać, przez to kibice zobaczyli całkiem interesujące widowisko. Wszystko zaczęło się wspaniale dla gospodarzy, którzy po 11 minutach prowadzili już 2:0. Najpierw w 4 min. Hanzel wykorzystał błąd lubińskiego bramkarza, który chcąc wybijać na rzut rożny dośrodkowanie Dawida Pawlusińskiego, zrobił to tak niefortunnie, że podał wprost pod nogi naszego najlepszego strzelca, a 7 minut później po kapitalnym crossowym podaniu Dariusza Pawlusińskiego, sytuację sam na sam wykorzystał ładnym strzałem Musiolik. Po kolejnych 3 minutach było już jednak tylko 2:1, bo indywidualną akcją popisał się Żyra, który minął dwóch naszych zawodników i płaskim uderzeniem spoza pola karnego zaskoczył Pasia. Nasz bramkarz był współautorem kolejnej bramki, bowiem po jego długim wykopie do piłki dopadł Musiolik, pognał lewym skrzydłem do przodu i spod końcowej linii boiska posłał płaskie dośrodkowanie do którego najszybciej dobiegł Hanzel i z bliska pokonał Steca po raz trzeci. W 27 min. Dawid mógł skompletować hattricka, ale po akcji Gładkowskiego spudłował z 12 metrów. W 36 min. kolejny solowy rajd przeprowadził Musiolik, tym razem zakończył go minimalnie niecelnym strzałem z 18 metrów. W 44 min. na podobną akcję zdecydował się po drugiej stronie boiska Andrzejczak, ale jego mocne uderzenie sparował na rzut rożny Paś. Po przerwie bliski podwyższenia prowadzenia był Staniczek, który minimalnie chybił głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego starszego Pawlusińskiego. Potem unici oddali inicjatywę gościom, a ci od razu to wykorzystali. W 53 min. Glenc sfaulował w polu karnym Andrzejczaka i sędzia bez wahania wskazał na „wapno”. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze od naszej bramki podszedł Żyra, ale Paś potwierdził, że nie na darmo uważany jest za specjalistę od bronienia rzutów karnych i w efektowny sposób zatrzymał strzał napastnika Zagłębia. To nijak nie zraziło podopiecznych trenera Piotra Jacka i już kilka minut później zdobyli kontaktowego gola. Strzelił go najstarszy w zespole gości 21-letni Andrzejczak, który ograł Glenca i strzałem po „długim” rogu nie dał szans naszemu bramkarzowi na skuteczną interwencję. W 70 min. potężną bombę w kierunku naszej bramki posłał Spychała, ale kapitalną paradą popisał się nasz doświadczony golkiper. Unici starali się grać z kontry i w 80 min. jedna z nich przyniosła nam bramkę. Znów z dobrej strony pokazał się duet Dariusz Pawlusiński – Sławomir Musiolik, bowiem po podaniu „Plastika” nasz pomocnik pognał sam na bramkę Steca i strzałem w „krótki” róg pokonał lubińskiego bramkarza. Tuż przed końcem regulaminowego czasu gry po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Dariusza Pawlusińskiego strzelał Staniczek, ale jego „główkę” wybił tuż sprzed linii bramkowej ręką Gołębiowski, za co otrzymał czerwoną kartkę, a karnego niestety w fatalnym stylu zmarnował Hanzel, strzelając wysoko nad poprzeczką. Arbiter doliczył aż pięć minut, ale w nich już nic ciekawego się nie wydarzyło i Unia po raz pierwszy od 7 maja zgarnęła na własnym boisku trzy punkty.

LKS UNIA TURZA – KGHM ZAGŁĘBIE II LUBIN 4:2 (3:1)

1 – 0  Dawid Hanzel 4 min.
2 – 0  Sławomir Musiolik 11 min. asysta Dariusz Pawlusiński
2 – 1  Paweł Żyra 15 min.
3 – 1  Dawid Hanzel 24 min. asysta Sławomir Musiolik
3 – 2  Konrad Andrzejczak 59 min.
4 – 2  Sławomir Musiolik 80 min. asysta Dariusz Pawlusiński

Sędziowali: Szymon Łężny (główny), Daniel Szpila, Przemysław Mielczarek (asystenci). Widzów: 150. Czerwona kartka: Marcin Gołębiowski (87 min.). Żółte kartki: Damian Oko, Paweł Żyra, Dawid Pakulski, Maciej Spychała

LKS UNIA TURZA: Piotr Paś – Piotr Glenc, Paweł Staniczek, Marcin Zarychta, Stanisław Sztanienko – Marek Gładkowski (61` Jonatan Domin), Kamil Kuczok, Dariusz Pawlusiński, Dawid Pawlusiński (63` Jan Chlebik), Sławomir Musiolik – Dawid Hanzel. Pozostali rezerwowi: Mateusz Szczotok, Mateusz Krzyżok, Dawid Skrzyszowski. Trener: Józef Dankowski
KGHM ZAGŁĘBIE II ,LUBIN: Szymon Stec – Maciej Spychała, Serafin Szota, Damian Oko, Dawid Pakulski ( 85` Krzysztof Staśkiewicz) – Dominik Więcek (60` Kacper Laskowski), Łukasz Szukiełowicz (46` Marcin Gołębiowski), Łukasz Soszyński, Paweł Bieliński (77`Wiktor Nahrabecki), Konrad Andrzejczak – Paweł Żyra. Pozostali rezerwowi: Krystian Kalinowski, Karol Wierzchowski, Paweł Witsanko. Trener: Piotr Jacek.

4 thoughts on “Zwycięstwo w zaległym meczu

  1. Uff wreszcie zwycięstwo na własnym terenie. Kibice opuszczali stadion w dobrych nastrojach. Tak trzymać. Powodzenia w następnych meczach.

  2. Bardzo dobry mecz w wykonaniu Unii Turza,wielu kibiców liczy na kolejną zdobycz punktową w niedzielnym meczu z Polonia Głubczyce.Powodzenia w następnym meczu !!!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.