Unia wraca bez punktów z Częstochowy

Pomimo momentami świetnej gry nie udało się naszym zawodnikom zdobyć choćby jednego punktu w meczu z liderującą w tabeli Skrą Częstochowa.   Wczorajsze spotkanie zakończyło się naszą nikłą porażką 0:1, a decydujący cios gospodarze, jak się później okazało, zadali w 39 min. meczu, kiedy to strzałem głową pokonał naszego bramkarza Dawid Niedbała. Szkoda, że unitom nie udało się wykorzystać choćby jednej z kilku szans jakie mieli na zmianę niekorzystnego rezultatu, bo z przebiegu spotkania zasłużyli przynajmniej na jedno oczko. Przed meczem zdawaliśmy sobie sprawę, że o jakąkolwiek zdobycz punktową nie będzie łatwo, ale wierzyliśmy, że gra z liderem wyzwoli w naszych piłkarzach dodatkowe zasoby energii i na pewno pod tym względem nie możemy mieć do nich pretensji. Przez całe spotkanie byli równorzędnym rywalem dla podopiecznych trenera Jakuba Dziólki, a w drugiej połowie osiągnęli znaczną przewagę, nie tylko optyczną, ale także tę „mierzoną” w liczbach. Gospodarze zagrażali głównie w przeprowadzanych w szybkim tempie kontratakach, bo w ataku pozycyjnym na zbyt wiele nie pozwalali uważnie grający turzanie. Niewielkie zagrożenie stwarzali także po stałych fragmentach gry, zresztą nie mieli i zbyt dużo, gdyż nasi obrońcy wystrzegali się gry faul, a w dodatku częstochowianie wywalczyli tylko jeden rzut rożny. Spotkanie rozgrywane było w szybkim tempie i na początku groźniejsi byli gospodarze, choć stworzyli sobie tylko jedną niezłą sytuację, ale w 10 min. po dośrodkowaniu Olejnika nad poprzeczką główkował Niedbała. Unici starali się odpowiadać, ale brakowało precyzji w dograniach w pole karne czy to Musiolika czy też Gładkowskiego. Końcówka pierwszej połowy przyniosła sporo emocji, bo w 39 min. sędzia nie dopatrzył się faulu na Dawidzie Pawlusińskim co poskutkowało szybką kontrą i po dośrodkowaniu Obuchowskiego, Niedbała „przeskoczył” Sztanienkę i gospodarze cieszyli się z objęcia prowadzenia. Turzanie mogli od razu wyrównać, bo najpierw Hanzel minimalnie przestrzelił z narożnika pola karnego, a w 43 min. po efektownej akcji Glenca z Gładkowskim sam przed bramkarzem znalazł się Dawid Pawlusiński, ale trafił wprost w niego. Druga część meczu rozpoczęła się od sytuacji Rumina, który wygrał biegowy pojedynek ze Staniczkiem , ale na szczęście dla Unii trafił w poprzeczkę. Podopieczni trenera Dankowskiego nie dawali za wygraną i całkowicie przejęli inicjatywę raz po raz nękając obronę Skry. W 57 min. w swoim stylu z rzutu wolnego z ok. 30 metrów uderzał Dariusz Pawlusiński, ale trafił w poprzeczkę. W 70 min. licznie zgromadzeni turzańscy kibice już krzyknęli z radości, gdy po dośrodkowaniu z rzutu rożnego główkował Hanzel, ale radość okazała się przedwczesna, bo zmierzającą do siatki futbolówkę wybił z linii bramkowej stojący na „długim”słupku zawodnik Skry. Nasi zawodnicy do końca walczyli o poprawę rezultatu, ale częstochowianie skupieni na defensywie skutecznie się bronili. W doliczonym czasie gry przed szansą stanął jeszcze po kolejnym kornerze Staniczek, ale źle trafił w piłkę i ta poleciała kilka metrów obok bramki Krzczuka. W ostatniej akcji spotkania zwycięstwo gospodarzy mógł przypieczętować rezerwowy Kowalski, ale próbując dobijać strzał z rzutu wolnego Kowalczyka minął się z piłką stojąc sam na 5 metrze od naszej bramki. To czwarty mecz wygrany przez Skrę w takim stosunku w obecnych rozgrywkach, a szósty w którym nie stracili bramki.

KS SKRA CZĘSTOCHOWA – LKS UNIA TURZA 1:0 (1:0)

1 – 0  Dawid Niedbała 39 min. (głową) asysta Oktawian Obuchowski

Sędziowali: Hubert Sarżyński (główny), Radosław Bielak, Radosław Kasprzyk (asystenci). Widzów:100. Żółte kartki: Łukasz Kowalczyk – Konrad Powała

KS SKRA CZĘSTOCHOWA: Łukasz Krzczuk – Piotr Mastalerz, Mateusz Woldan, Mariusz Holik, Oktawian Obuchowski – Dawid Niedbała (90+4` Eryk Krupa), Sławomir Ogłaza, Łukasz Kowalczyk, Piotr Nocoń (87` Robert Brzęczek), Adam Olejnik (71` Krzysztof Napora) – Daniel Rumin (79` Marcin Kowalski). Pozostali rezerwowi: Kamil Kosut, Dominik Marek, Mateusz Piątkowski. Trener: Jakub Dziółka
LKS UNIA TURZA: Piotr Paś – Piotr Glenc, Paweł Staniczek, Marcin Zarychta, Stanisław Sztanienko – Marek Gładkowski, Kamil Kuczok, Dariusz Pawlusiński, Dawid Pawlusiński (74` Konrad Powała), Sławomir Musiolik (78` Jonatan Domin) – Dawid Hanzel. Pozostali rezerwowi: Mateusz Szczotok, Jan Chlebik, Mateusz Krzyżok. Trener: Józef Dankowski

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.