Remis przy Bogumińskiej

W kolejnym meczu o mistrzostwo III ligi Unia Turza zremisowała na własnym boisku z Ruchem Zdzieszowice 1:1. W obliczu absencji w tym spotkaniu aż sześciu naszych zawodników rezultat ten jest sukcesem naszego zespołu. Trener Józef Dankowski miał bardzo małe pole manewru przy ustalaniu składu na mecz z Ruchem, bowiem do kontuzjowanych już wcześniej Polaka, Dudały i Setlaka doszli „kartkowicze” Hanzel i Szymiczek oraz przebywający na szkoleniu pożarniczym Musioł.

Pierwszy groźny atak w tym spotkaniu przeprowadzili goście, ale strzał Czaplińskiego do pustej bramki zdążył wybić Staniczek. Dwie minuty później to jednak Unia wyszła na prowadzenie. Po krótko rozegranym rzucie rożnym Dariusz Pawlusiński mocnym uderzeniem z narożnika pola karnego zaskoczył Żurawskiego strzelając „z kozłem” w „krótki” róg. Radość z prowadzenia nie trwała jednak długo, bo goście pięć minut później wyrównali. Najpierw Paś kapitalnie obronił na rzut rożny strzał Wieczorka z rzutu wolnego, po nim obronił też główkę Polaka, ale wobec dobitki leżącego na ziemi rywala był już bezradny.

W 20 min. znów świetnie spisał się nasz golkiper, który w instynktowny sposób wypchnął ręką piłkę na słupek po główce Bachora z najbliższej odległości. W 24 min. to unici „zaliczyli” słupek, po akcji lewym skrzydłem Musiolika, który zdecydował się na uderzenie z 18 metrów ale zabrakło centymetrów była piłka po raz drugi zatrzepotała w zdzieszowickiej bramce. Dziesięć minut później Unię uratowała tym razem poprzeczka, kiedy to stojący w murze Dawid Pawlusiński musnął głową piłkę po strzale z rzutu wolnego Kilińskiego i ta trafiła w górne obramowanie naszej bramki.

39 min. minimalnie niecelnym strzałem z rzutu wolnego popisał się Dariusz Pawlusiński, a w ostatniej akcji pierwszej połowy po prostopadłym zagraniu na czystą pozycję wyszedł Czapliński, ale Paś wyczuł jego intencje i nogą wybił piłkę na rzut rożny. W przerwie trener Dankowski uczulał naszych zawodników na to, by nie dali się za daleko  „wciągać” rywalom na ich połowę, co od razu groziło niebezpieczną kontrą, a także apelował o uważną grę w defensywie i o to by wystrzegać się niepotrzebnych fauli w okolicach pola karnego, bo goście mający w swoim składzie trzech zawodników mierzących ponad 190 centymetrów  byli zdecydowanie najgroźniejsi.przy stałych fragmentach gry.

Rady naszego doświadczonego trenera przyniosły efekt, bowiem w drugiej połowie zawodnicy Ruchu już dużo rzadziej dochodzili do sytuacji bramkowych i tylko raz po rzucie wolnym Zapotocznego nie upilnowaliśmy Czaplińskiego, który pozostał niepilnowany na piątym metrze od naszej bramki, ale znów kapitalnie spisał się Paś, broniąc „na raty” strzał głową napastnika gości. Turzanie nie tylko uważnie się bronili, ale też próbowali groźnie atakować, m.in. dwukrotnie bliski zdobycia gola po indywidualnych akcjach był Domin, ale w obu przypadkach nie „dokręcił” futbolówki tak, by ta wpadła w „okienko” zdzieszowickiej bramki.W 85 min. tzw. „piłkę meczową” miał Czapliński, ale najpierw dalekim wybiegiem uprzedził go Paś, a próba trafienia  z ponad 20 metrów do pustej bramki okazała się na szczęście dla unitów bardzo niecelna.

Po meczu mogliśmy być zadowoleni z remisu, bowiem po raz pierwszy udało się odebrać punkty temu rywalowi w rozgrywkach III ligi, a nasi zawodnicy za niezwykłą determinację w swoich poczynaniach zasłużyli na wielkie słowa uznania. Owszem goście posiadali optyczną przewagę i szczególnie w pierwszej połowie dopisało nam szczęście, ale turzanom za walkę do upadłego, na tym trudnym do gry boisku, należą się wielkie brawa. Jeżeli po meczu z Gwarkiem Tarnowskie Góry zremisowanym 2:2 mogliśmy być zawiedzeni, to remis ze Zdzieszowicami należy uznać za dobry rezultat. Może za tydzień w meczu ze Stilonem unici wreszcie wygrają na własnym boisku, bowiem najwyższa pora przerwać tę złą passę, która trwa już ponad 5 miesięcy.

LKS UNIA TURZA – MKS RUCH ZDZIESZOWICE 1:1 (1:1)

1 – 0  Dariusz Pawlusiński 8 min. asysta Jonatan Domin
1 – 1  Sebastian Polak 13 min.

Sędziowali: Mateusz Maj (główny), Krzysztof Kędzierski, Jakub Szkutnik (asystenci).
Widzów: 200.
Żółte kartki: Paweł Staniczek, Konrad Powała, Tomasz Okraszewski – Dawid Czapliński, Dariusz Zapotoczny

LKS UNIA TURZA: Piotr Paś – Konrad Powała, Paweł Staniczek, Marcin Zarychta, Piotr Glenc – Dawid Pawlusiński (69` Tomasz Okraszewski), Kamil Kuczok, Dariusz Pawlusiński, Jonatan Domin, Sławomir Musiolik – Marek Gładkowski.
Pozostali rezerwowi: Mateusz Szczotok, Jan Chlebik, Mateusz Krzyżok, Dawid Skrzyszowski.
Trener:
Józef Dankowski

MKS RUCH ZDZIESZOWICE: Filip Żurawski – Sebastian Polak, Michał Bachor, Konrad Kostrzycki, Sebastian Weremko (80` Bartosz Zychowicz) – Dariusz Zapotoczny (83` Dawid Rudnik), Dawid Kiliński, Jakub Czajkowski, Jarosław Wieczorek (68` Karol Wanat), Denis Sotor – Dawid Czapliński.
Pozostali rezerwowi:
Patryk Sochacki, Mateusz Pałach, Dawid Kubicz, Łukasz Damrat.
Trener:
Andrzej Polak

Dodaj komentarz