Unia nie dała rady Ślęzie

Niestety wczoraj skończyła się dobra passa Unii w III-ligowych rozgrywkach, bowiem po trzech meczach bez porażki musieliśmy uznać wyższość Ślęzy Wrocław ulegając na ich terenie 0:3. Wyjeżdżając na to spotkanie byliśmy pełni nadziei na dobry wynik, jednak przebieg meczu pokazał, że naszych zawodników czeka jeszcze mnóstwo pracy, by ustabilizować swoją formę na dobrym poziomie. Niestety wczoraj znów powróciły „demony” z przeszłości, czyli mało strzałów na bramkę, skromna liczba składnych akcji, a przede wszystkim katastrofalne błędy w defensywie. Gospodarze trzykrotnie wykorzystali nasze „prezenty”, stąd odnieśli łatwe i przekonujące zwycięstwo. Już w pierwszej połowie wrocławianie stworzyli sobie kilka dogodnych sytuacji bramkowych, ale Marcin Musioł dwukrotnie zatrzymał Macieja Firleja, a raz po jego strzale w sukurs przyszedł mu słupek. Pierwszą okazję napastnik gospodarzy miał w 10 min. kiedy to po akcji Kornela Traczyka strzelał z 8 metrów, ale nasz bramkarz nie dał się zaskoczyć. Cztery minuty później znów w doskonałej sytuacji znalazł się Firlej, ale tym razem strzelił daleko obok słupka naszej bramki. W 26 min. „centrostrzał” Firleja z rzutu wolnego z boku pola karnego, po rykoszecie od jednego z naszych zawodników trafił w słupek, a po kolejnych czterech minutach Musioł wygrał pojedynek jeden na jednego z Firlejem. Ten sam zawodnik próbował zaskoczyć naszego golkipera uderzeniem z rzutu wolnego, na szczęście futbolówka o centymetry minęła światło bramki, a w doliczonym czasie gry wszędobylski napastnik Ślęzy celnym strzałem zakończył kontrę swojego zespołu, ale na posterunku po raz kolejny był Musioł. Druga część meczu zaczęła się pechowo dla Unii, bowiem arbiter dopatrzył się faulu w polu karnym Marcina Zarychty na Marcinie Wdowiaku, a pewnym egzekutorem rzutu karnego okazał się nieskuteczny do tej pory Firlej. Stracona bramka jakby pobudziła naszych zawodników, którzy już minutę później mogli wyrównać, ale bezrobotny do tej pory Piotr Gorczyca świetnie wybronił kąśliwe uderzenie zza pola karnego Dariusza Pawlusińskiego. W 55 min. spotkania znów dała znać o sobie para Traczyk – Firlej, ale i tym razem Musioł kapitalną interwencją uratował swój zespół. W 60 min. Unia stworzyła sobie jedną z dwóch dogodnych sytuacji do zdobycia gola w tym spotkaniu, bowiem po dośrodkowaniu z rzutu rożnego starszego z Pawlusińskich z 10 metrów uderzał niepilnowany Paweł Staniczek, ale trafił wprost w Gorczycę. Ta niewykorzystana okazja od razu się zemściła, a niefrasobliwość naszych obrońców wykorzystał Jakub Jakóbczyk z bliska pakując piłkę do siatki. Chwilę później Unię po raz kolejny uratował Musioł broniąc strzał z 3 metrów Kamila Mańkowskiego. W odpowiedzi turzanie mogli zdobyć kontaktową bramkę, ale po akcji Sławomira Musiolika nie trafił w światło  bramki z 7 metrów schodzący na „krótki”słupek Dawid Hanzel. W 76 min. uderzeniem z dystansu próbował zaskoczyć Gorczycę ponownie Dariusz Pawlusiński, ale tym razem piłka poszybowała minimalnie obok spojenia słupka z poprzeczką. W 87 min. ostatecznie prysły nadzieje Unii na wywiezienie choćby punktu z tego wyjazdowego spotkania, bowiem indywidualną akcją, prawie od połowy boiska, zaimponował wracający po chorobie Mateusz Kluzek, nasi obrońcy dwa razy byli blisko zatrzymania jego rajdu, ale pomocnik gospodarzy szczęśliwie utrzymał się przy piłce i choć niezbyt czysto trafił w piłkę, to ta wpadła tuż przy słupku do naszej bramki. Oprócz straty trzech goli, Unia „straciła” na najbliższy mecz z Ruchem Zdzieszowice także Dawida Hanzela i Piotra Szymiczka, którzy wczoraj otrzymali czwarte napomnienia w tym sezonie i w najbliższą niedzielę będą musieli pauzować.

1 KS ŚLĘZA WROCŁAW – LKS UNIA TURZA 3:0 (0:0)

1 – 0  Maciej Firlej 51 min. (rzut karny)
2 – 0  Jakub Jakóbczyk 62 min.
3 – 0  Mateusz Kluzek 87 min.

Sędziowali: Ireneusz Sipiora (główny), Mirosław Barszczewski, Patryk Ciastoń (asystenci). Widzów: 100. Żółte kartki: Adrian Repski, Jakub Bohdanowicz – Paweł Staniczek, Dawid Hanzel, Dariusz Pawlusiński, Sławomir Musiolik, Piotr Szymiczek

1 KS ŚLĘZA WROCŁAW: Piotr Gorczyca – Dawid Molski, Marcin Wdowiak, Oskar Małecki – Kamil Mańkowski, Adrian Repski( 90+1` Jakub Berkowicz), Kornel Traczyk (58` Mateusz Kluzek), Jakub Bohdanowicz, Kajetan Łątka – Jakub Jakóbczyk (77` Tobiasz Jarczak), Maciej Firlej (82` Mateusz Stempin). Pozostali rezerwowi: Tomasz Malisz, Adam Lasota, Łukasz Sakwa. Trener: Grzegorz Kowalski
LKS UNIA TURZA: Marcin Musioł – Piotr Szymiczek, Paweł Staniczek, Marcin Zarychta, Piotr Glenc – Marek Gładkowski (61` Jonatan Domin), Kamil Kuczok, Dariusz Pawlusiński, Dawid Pawlusiński( 61` Tomasz Okraszewski), Sławomir Musiolik – Dawid Hanzel. Pozostali rezerwowi: Piotr Paś, Mateusz Krzyżok, Konrad Powała, Jan Chlebik. Trener: Józef Dankowski

4 thoughts on “Unia nie dała rady Ślęzie

  1. Po to na wsi III liga żeby kibice mieli możliwość oglądania i dopingowania drużyny na czwartym poziomie rozgrywek ogólnopolskich. Myślę, że im na wyższym szczeblu toczą się rozgrywki tym większe zainteresowanie kibiców i sympatyków piłki nożnej. W Niecieczy nikt nie pyta po co ekstraklasa, a Panu „Kibicowi” przeszkadza w Turzy Śląskiej III liga. Jeśli chce Pan oglądać rozgrywki w niższej klasie to ma Pan w Turzy Śląskiej A klasę, albo w okolicy rozgrywki w jeszcze niższych klasach. A co do przegranej we Wrocławiu, to trzeba wyciągnąć wnioski z porażki i wrócić do gry z trzech poprzednich kolejek. Życzę drużynie Unii takiej gry, która będzie cieszyć zawodników i nas kibiców. Powodzenia.

  2. po co 3 liga na wsi ? ano po to żeby była – na głupie pytanie głupia odpowiedź- niektórym to przeszkadza nawet to że trawa jest zielona – UNIA do boju !

  3. Jak już kiedyś pisałem cała defensywa do wymiany nie ma meczu żeby choćby jeden nie popełnił karygodnego błędu,powodując utratę bramki.Teraz zwolennicy Haudera widzą co to był za daremny trener jak rozmontowal drużynę Pana Adamczyka po awansie tragedia.Wierze, że nowy sztab szkoleniowy zima wzmocni i odpowiednio przygotuje kondycyjnie drużynę.

Dodaj komentarz