Dobra robota! Unia pokonała Piast

Drugie wyjazdowe zwycięstwo zanotowała na swoim koncie Unia Turza, która pokonała tym razem w Żmigrodzie miejscowy Piast 3:2. Tak jak zapowiadaliśmy spotkanie było bardzo zacięte, ale to unici przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę. Oba zespoły grały falami, lepiej mecz rozpoczęli gospodarze, od 25 minuty do głosu doszli turzanie, w drugiej połowie aż do 70 minuty znów dominowali zawodnicy Piasta, a końcówka meczu należała do wyjątkowo skutecznych tego dnia unitów.

O mały włos na początku spotkania doszłoby do powtórki sprzed tygodnia, bowiem już w 28 sekundzie przed szansą na szybkie prowadzenie stanął po zagraniu Kamila Stachowiaka Oskar Trzepacz, ale na szczęście dla Unii jego strzał minął o centymetry lewy słupek. Gospodarze grali pomysłowo, często wykorzystując Damiana Celucha, który był motorem napędowym większości akcji żmigrodzian. Bardzo aktywni byli również dwaj skrajni obrońcy Mateusz Jaros i Szymon Sołtyński, z którymi nasi defensorzy mieli sporo pracy.

W 24 minucie po akcji lewą stroną i dośrodkowaniu zwrotnym z 8 metrów strzelał Wojciech Bzdęga, ale na posterunku był Marcin Musioł. W 28 minucie rzut z autu na wysokości pola karnego wykonywał Piotr Glenc, wrzucił piłkę w pole karne do Marka Gładkowskiego, który zgrał futbolówkę klatką piersiową do nadbiegającego Sławomira Musiolika, a ten płaskim strzałem z linii pola karnego zaskoczył Dariusza Szczerbala. Minutę później powinno być 0:2, bowiem do prostopadłego zagrania Dariusza Pawlusińskiego znakomicie wystartował Musiolik, ale w sytuacji sam na sam z bramkarzem chybił celu.

W 37 minucie po dośrodkowaniu starszego „Plastika” z rzutu rożnego piłka o mały włos nie wpadła bezpośrednio do bramki, ale zapobiegł temu… Paweł Staniczek, którego piłka trafiła w plecy i wyszła na aut bramkowy. Te nie wykorzystane sytuacje zemściły się na turzanach tuż przed przerwą. Marcin Zarychta sfaulował na 30 metrze od bramki Celucha, rzut wolny wykonał Paweł Kohut, a ostro bita piłka przeleciała przez całe pole karne i na „długim” słupku dopadł jej Trzepacz i tym razem bez problemów pokonał Musioła.

Rozochoceni gospodarze aktywnie rozpoczęli drugą część gry, nękając co chwila naszą defensywę, ale ta spisywała się bez zarzutu. Jedyną groźną sytuację podopieczni trenera Grzegorza Podstawka mieli w 59 minucie kiedy to z 12 metrów strzelał Cezary Kępczyński, ale kapitalnie to uderzenie na rzut rożny sparował Musioł. W 73 minucie unitom wyszła kapitalna kontra, Dariusz Pawlusiński uruchomił długim podaniem na prawym skrzydle Marka Gładkowskiego, ten dośrodkował na „krótki” słupek do Dawida Pawlusińskiego, którego „główka” trafiła po drodze w ramię Andrzeja Korytka i zupełnie zmyliła żmigrodzkiego bramkarza.

Turzanie zadowoleni cofnęli się do obrony, a stamtąd co chwila wyprowadzali groźne kontrataki, którym jednak brakowało precyzji w ostatnim podaniu. W 84 minucie po dośrodkowaniu z prawej strony Oskara Majbrody strzelał głową Mateusz Fedyna, ale na szczęście piłka poszybowała obok prawego słupka. Dwie minuty później po kolejnym długim podaniu Dariusza Pawlusińskiego przed szansą stanął Dawid Hanzel, który ładnie zwiódł jednego z obrońców, ale jego strzał zablokował wślizgiem Korytek, piłka spadła ponownie pod nogi naszego napastnika, który trafił w leżącego na ziemi bramkarza, ale ostatecznie unici zdobyli trzecią bramkę, bo najlepiej w tym zamieszaniu odnalazł się Jonatan Domin, który z bliska trafił do pustej bramki.

Niestety to jeszcze nie był koniec emocji, bowiem podopieczni trenera Józefa Dankowskiego (z powodu choroby zabrakło go dzisiaj na meczu) znów stracili gola ze stałego fragmentu gry. Tym razem w trzeciej minucie doliczonego czasu gry, po rzucie rożnym, wybijający piłkę sprzed bramki Staniczek trafił w skaczącego do główki Korytka i futbolówka po rękach Musioła wpadła do bramki. Po chwili gospodarze mieli jeszcze jeden rzut rożny, ale tym razem główka Fedyny była mało precyzyjna i po chwili arbiter zakończył to niezwykle emocjonujące spotkanie. Turzanie zdobyli bardzo ważne trzy punkty, pokonując bardzo niewygodnego rywala, tym samym kontynuując dobrą passę trzech meczów bez porażki, w których zdobyli siedem punktów.

MKS PIAST ŻMIGRÓD – LKS UNIA TURZA 2:3 (1:1)

0-1  Sławomir Musiolik 28′ (asysta Marek Gładkowski)
1-1  Oskar Trzepacz 44′
1-2  Andrzej Korytek 73′ (samobójcza) asysta Dawid Pawlusiński
1-3  Jonatan Domin 86′
2-3  Andrzej Korytek 90+3′

Sędziowali: Bartosz Owsiany (główny), Maciej Kosarzecki, Paweł Dul (asystenci)
Widzów: 200
Żółte kartki: Mateusz Fedyna – Marcin Zarychta, Kamil Kuczok

MKS PIAST ŻMIGRÓD: Dariusz Szczerbal – Szymon Sołtyński (56` Oskar Majbroda), Piotr Niewieściuk, Andrzej Korytek, Mateusz Jaros – Wojciech Bzdęga (90+1` Krzysztof Wiktorowicz), Paweł Kohut, Damian Celuch, Kamil Stachowiak (64` Eryk Moryson), Cezary Kępczyński – Oskar Trzepacz (66` Mateusz Fedyna). Pozostali rezerwowi: Jakub Matlak, Mikołaj Juchacz, Bruno Dos Santos
Trener: Grzegorz Podstawek
LKS UNIA TURZA: Marcin Musioł – Piotr Szymiczek, Paweł Staniczek, Marcin Zarychta, Piotr Glenc – Marek Gładkowski (77` Jonatan Domin), Kamil Kuczok, Dariusz Pawlusiński, Dawid Pawlusiński (75` Konrad Powała), Sławomir Musiolik (90+1` Mateusz Krzyżok) – Dawid Hanzel
Pozostali rezerwowi: Piotr Paś, Tomasz Okraszewski, Jan Chlebik
Trener: Marek Kostrzewa

5 thoughts on “Dobra robota! Unia pokonała Piast

  1. Wygrana w Żmigrodzie to świetna wiadomość. Widać, że drużyna Unii walczy i lepiej gra. Ale przed naszą drużyną jeszcze daleka droga. Dlatego nadal trzeba być skoncentrowanym i pracować z pełnym zaangażowaniem, a proroctwa Pana „Kibica” na pewno się nie spełnią.

  2. Panie Admin skacz pan pisać głupoty jak może defensywa spisywać się bez zarzutu tracąc dwa gole proponuje trochę przemyślenia w tym co się pisze.A co do meczu to jest standard,że nie wykorzystane sytuację się mszczą ale najważniejsze,ze są 3 body brawo!

Dodaj komentarz