Unia remisuje z Gwarkiem

Po bardzo dobrym i emocjonującym spotkaniu Unia Turza zremisowała na własnym boisku z Gwarkiem Tarnowskie Góry 2:2. To pierwszy punkt zdobyty w tym sezonie przez nasz zespół na obiekcie przy Bogumińskiej, i choć mecz ułożył się dla podopiecznych trenera Józefa Dankowskiego fatalnie, to szkoda straconych w końcówce dwóch punktów.

Nasi zawodnicy zasłużyli na wielkie brawa za ofensywny styl gry, oddali w tym spotkaniu aż 10 celnych strzałów (najwięcej w tym sezonie) i szczególnie w drugiej połowie zdominowali rywala. Statystycznie przewaga Unii była widoczna w każdym elemencie, ale goście również mieli swoje sytuacje strzeleckie, na szczęście nie wszystkie potrafili wykorzystać. To samo można powiedzieć o unitach, którzy po raz pierwszy od niepamiętnych czasów przeważali w grze skrzydłami.

Rozpoczęło się jednak od błędu naszej obrony, który już w 35 sekundzie wykorzystał Tadeusz Urbainczyk wpychając się między Pawła Staniczka i Marcina Musioła, po czym z bliska trafił do siatki. Turzanie ruszyli ostro do odrabiania strat, ale akcjom prawym skrzydłem Piotra Szymiczka czy Marka Gładkowskiego zabrakło dokładnego podania do wbiegających w pole karne kolegów. W 36 minucie groźnie główkował Staniczek, ale bramkarz Gwarka poradził sobie z tym uderzeniem, po czym od razu uruchomił w przodzie Urbainczyka, który znów znalazł się sam przed Musiołem, ale tym razem nasz golkiper nie dał się pokonać.

W dodatku w kolejnej akcji po błędzie defensorów gości przed szansą stanął Dariusz Pawlusiński, ale przegrał pojedynek jeden na jednego z Andrzejem Wiśniewskim, który obronił również dobitkę Dawida Hanzela. Chwilę wcześniej nasi zawodnicy domagali się rzutu karnego za faul na naszym napastniku Bartłomieja Cymerysa, ale arbiter był innego zdania. Na drugą połowę meczu nasi zawodnicy wyszli jeszcze bardziej zmotywowani i tym razem większość akcji przeprowadzali lewą stroną boiska gdzie szalał Sławomir Musiolik. Jego dynamiczne rajdy siały popłoch w defensywie Gwarka, a co najważniejsze przyniosły nam dwie bramki.

W 55 minucie wydawało się, że z akcji naszego pomocnika nic już nie będzie, ale Musiolik po stracie piłki pognał za rywalem, odzyskał ją, ograł najpierw Jakuba Dyląga, a potem został podcięty w polu karnym przez próbującego ratować sytuację Oskara Stanika i tym razem sędzia nie zawahał się wskazać na punkt oddalony o jedenaście metrów od bramki gości. Do piłki ustawionej na „wapnie” podszedł Hanzel i mocnym strzałem pokonał Wiśniewskiego.

Po zdobyciu wyrównującego gola unici nie spoczęli na laurach i dalej atakowali chcąc rozstrzygnąć ten pojedynek na swoją korzyść. W 61 minucie po raz pierwszy byli blisko wyjścia na prowadzenie, ale Musiolik nie spodziewał się, że po strzale Dawida Pawlusińskiego bramkarz Gwarka odbije piłkę w jego nogi i nie zdążył odpowiednio zareagować, stąd futbolówka poleciała obok prawego słupka. Goście nie chcieli być dłużni i w 65 minucie po akcji Sebastiana Pączko, w ostatniej chwili strzał Dawida Jarki zablokował Staniczek.

Dwie minuty później kolejny fantastyczny rajd zademonstrował Musiolik, który spod linii końcowej dośrodkował wzdłuż bramki, a piłka odbijając się po drodze od kilku zawodników ostatecznie została tuż sprzed linii bramkowej wyekspediowana w pole. W 73 minucie tuż po wejściu na boisko z dystansu uderzał Jonatan Domin, ale Wiśniewski „na raty” obronił ten kąśliwy strzał.

Po kolejnych dwóch minutach gospodarze w końcu dopięli swego, Musiolik w swoim stylu wygrał biegowy pojedynek z Dylągiem, jego dośrodkowanie trafiło do wbiegającego w pole karne Hanzela, który w ekwilibrystyczny sposób wpakował piłkę do siatki rywala. Niestety naszym zawodnikom przytrafił się błąd w ustawieniu przy stałym fragmencie gry, co w 83 minucie poskutkowało golem Adriana Sikory, który z 12 metrów precyzyjnym wolejem zaskoczył naszych defensorów.

W doliczonym czasie gry mogliśmy jeszcze odzyskać prowadzenie, ale Hanzel zamiast podawać do lepiej ustawionego Dariusza Pawlusińskiego próbował minąć obrońcę, ale ten zdołał przyblokować naszego napastnika i po chwili arbiter zakończył to niezwykle emocjonujące spotkanie. Po raz pierwszy w tym sezonie kibice zgromadzeni na naszym kameralnym stadionie byli zadowoleni z postawy unitów, co często wyrażali gromkimi brawami. Szkoda, że nie udało się „dowieźć” zwycięstwa do końca meczu, ale i tak turzanie zasłużyli na wielkie słowa uznania.

LKS UNIA TURZA – TS GWAREK TARNOWSKIE GÓRY 2:2 (0:1)

0-1  Tadeusz Urbainczyk 1′
1-1  Dawid Hanzel 55′ (rzut karny)
2-1  Dawid Haznel 75′ (asysta Sławomir Musiolik)
2-2  Adrian Sikora 83′

Sędziowali: Szymon Łężny (główny), Jacek Tokarski, Radosław Paszek (asystenci)
Widzów: 350
Czerwona kartka: Patryk Timochina (po meczu)
Żółte kartki: Dawid Hanzel, Piotr Szymiczek, Kamil Kuczok – Oskar Stanik, Mateusz Śliwa, Jakub Sołdecki, Jakub Dyląg, Patryk Timochina (2), Sławomir Pach

LKS UNIA TURZA: Marcin Musioł – Piotr Szymiczek, Paweł Staniczek, Marcin Zarychta, Piotr Glenc – Marek Gładkowski (72` Jonatan Domin), Kamil Kuczok, Dariusz Pawlusiński, Tomasz Okraszewski (46` Dawid Pawlusiński), Sławomir Musiolik – Dawid Hanzel
Pozostali rezerwowi:
Mateusz Szczotok, Mateusz Krzyżok, Konrad Powała
Trener: Józef Dankowski.
TS GWAREK TARNOWSKIE GÓRY: Andrzej Wiśniewski – Jakub Dyląg, Adam Dzido, Bartłomiej Cymerys, Mateusz Śliwa – Oskar Stanik ( 58` Jakub Sołdecki), Patryk Timochina, Sławomir Pach, Sebastian Pączko – Dawid Jarka, Tadeusz Urbainczyk ( 67` Adrian Sikora)
Pozostali rezerwowi: Mateusz Rosół, Alexander Mrozek, Remigiusz Curyło, Mateusz Górka, Dominik Konieczny
Trener: Krzysztof Górecko

One thought on “Unia remisuje z Gwarkiem

Dodaj komentarz